Takiego BGŻ nie znaliśmy. Statyczny, zachowawczy bank kojarzony z mniejszymi miejscowościami i rolnikami wyszedł na rynek z ofertą, która może napsuć sporo krwi konkurentom, a napędzić klientów szukających kredytu na kupno nieruchomości. Kto nie zaciągnął kredytu w 2011 r., w tym roku ma twardy orzech do zgryzienia. Od początku roku banki zaostrzyły kryteria kredytowe i podniosły marże. Z branży bankowej docierały sygnały, że tak już zostanie i o marżach w granicach 1 proc. na razie trzeba zapomnieć. Wprawdzie na rynku można znaleźć takie oferty, ale obwarowane wymogiem dokupienia do kredytu dodatkowego ubezpieczenia lub planu oszczędnościowego, którego koszt podnosi ratę.
W BGŻ marża jest naprawdę mała. Od połowy marca rusza on z kampanią promocyjną kredytu hipotecznego z marżą 1 proc. — niezależnie od tego, ile klient pożycza i ile wynosi wkład własny. Bank gwarantuje, że przebije każdą korzystniejszą ofertę konkurenta, jeśli ktoś taką dostanie. Podobnie jak inni, BGŻ prowadzi sprzedaż wiązaną i do kredytu trzeba dobrać trzy inne produkty. Nie są one jednak kosztowne, a w dodatku — jak np. konto osobiste czy karta kredytowa — użyteczne. Promocja kredytu potrwa do końca kwietnia. BGŻ chce w tym roku zwiększyć sprzedaż hipotek o 25 proc. w stosunku do 2011 r. Powinna ona zatem wynieść około 100 mln zł miesięcznie, czyli ponad 1 mld zł w całym roku.
Oferta i promocja kredytowa jest tylko jednym z przejawów przebudzenia BGŻ, który ma ambicję stać się uniwersalnym bankiem pierwszego wyboru, posiadającym w ofercie konkurencyjne i proste produkty. Plan na ten rok zakłada otwarcie 140 tys. rachunków osobistych (wobec 100 tys. w 2011 r. ). Stąd od kilku dni w telewizji pojawiają się reklamy konta z premią. Nie jest to nowy produkt, ale nawet trochę brodaty, bo powstał ponad rok temu, jednak nadal prezentuje się nieźle na tle konkurencji. Reklama wpisuje się w nowy sposób komunikowania banku z rynkiem. W tym roku czekają nas jeszcze dwie odsłony kampanii reklamowychBGŻ: kredytów oraz depozytów zbieranych przez internetowe ramię banku — OptimęBGŻ. Oprócz hipotek i rachunków bank będzie w tym roku promował również gotówkowe.
— W ubiegłym roku sprzedaż wyniosła 300 mln zł. W tym roku będzie to 400 mln zł, a nawet więcej — mówi Wojciech Sas, wiceprezes BGŻ.
Jacek Bartkiewicz, prezes banku, zapowiada, że jeszcze w tym roku zmieni się oferta dla przedsiębiorców oraz pojawi się usługa personal banking. W 2013 r. liczba klientów BGŻ ma wynieść 1 mln.