Zachód przejmuje usługi konferencyjne

Artur Lisowski
opublikowano: 1999-12-15 00:00

Zachód przejmuje usługi konferencyjne

Krajowi organizatorzy kongresów obawiają się konkurentów z zagranicy

Zdaniem przedstawicieli branży turystycznej, polskiemu rynkowi usług konferencyjnych grozi skolonizowanie przez zachodnie firmy, jeżeli w ciągu kilku lat nie pojawią się na nim krajowe, profesjonalne kadry.

Jeszcze kilka lat temu firmy, które chciały zorganizować konferencję dla swoich pracowników, same musiały znaleźć odpowiednią salę, wynająć hostessy i catering. Jak podkreślają pierwsi polscy organizatorzy tego typu imprez — na świecie nazywani Profesional Conferance Organizer (PCO) — te czasy powoli przechodzą do historii.

— Podmioty korzystające z usług organizatorów konferencji można podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowią tzw. corporate market, czyli wielkie korporacje, korzystające z obsługi dużych biur podróży, takich jak Orbis, Air Tours czy American Express. Za stałe korzystanie ze swojej oferty biura te oferują rabaty sięgające nawet 30-40 proc. ceny usługi. Drugą grupę klientów stanowią tzw. non corporate market. Są to zazwyczaj stowarzyszenia naukowe lub firmy, których pracownicy nie odbywają aż tak wielu podróży służbowych. Dla nich właśnie pracują PCO, czyli profesjonalni organizatorzy konferencji — tłumaczy Sławomir Wróblewski, prezes Stowarzyszenia Konferencje i Kongresy w Polsce.

Trudny wybór

O potrzebie ustanowienia tytułu PCO świadczy bałagan, jaki panuje na rynku tych usług. O wyborze organizatora konferencji często decyduje przypadek, a nie jego umiejętności. Na świadczenie tego typu usług nie ogłasza się przetargów.

— Europejska Akademia Organizacji Konferencji zorganizowała w Polsce już trzy kursy szkolące PCO. Ukończyło je ponad 150 osób. Można powiedzieć, że to pierwsi profesjonalni organizatorzy konferencji w kraju. Byłbym przeciwny nadawaniu temu stanowisku jakichś sztywnych ram — uważa Sławomir Wróblewski.

Podobna jest opinia biur specjalizujących się w organizowaniu takich imprez.

— Professional Conferens Organizer to osoba, która działa samodzielnie. Minie jeszcze kilka lat, zanim powstanie grupa takich specjalistów — mówi Paweł Żukowski z firmy New Poland.

Wiele firm profesjonalnie przygotowujących kongresy podkreśla, że bardzo dużym zagrożeniem dla tego rynku są organizatorzy imprez, którym brakuje fachowego przygotowania. Z tego powodu wprowadzenie licencji dla organizatorów konferencji jest takie ważne.

Mocna konkurencja

Według przedstawicieli Stowarzyszenia Konferencje i Kongresy w Polsce, na takiej sytuacji skorzystać mogą jedynie zagraniczne firmy, które jak grzyby po deszczu wyrastają na krajowym rynku.

— Ostatnio w Polsce pojawiły się trzy takie firmy. Są to: amerykańska SITE, specjalizująca się w organizacji podróży motywacyjnych, MPI (Meeting Profesional International), przygotowująca konferencje, oraz ICCA — opowiada Sławomir Wróblewski.

BRAK DANYCH: Nie ma na razie oficjalnych statystyk mówiących o liczbie biur zajmujących się organizacją konferencji — mówi Sławomir Wróblewski, prezes Stowarzyszenia Konferencje i Kongresy w Polsce. fot. Małgorzata Pstrągowska

PRZYSZŁOŚĆ POKAŻE: Wąska specjalizacja biur podróży świadczących usługi dla firm jest przyszłością — mówi Paweł Żukowski z firmy New Poland. fot. Małgorzata Pstrągowska