Z 13 firm walczących o zlecenie przebudowy drogi zostanie pięć. Trwają protesty.
Trzynaście firm stanęło do przetargu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) na przebudowę 17,8-kilometrowego odcinka Grójec – Białobrzegi drogi ekspresowej S7. O zlecenie warte 140 mln zł postanowiły zawalczyć m.in. NCC Road, MSF, Mota, Budimex i Kirchner w konsorcjum z firmami: Bickhardt i Mosty Łódź. Tylko pięć z nich zostanie dopuszczonych do złożenia ofert. GDDKiA nie ujawnia pełnej listy wykonawców. Nie podaje też, które wnioski zostały odrzucone. Wiadomo natomiast, że dyrekcja chce szybko rozstrzygnąć konkurs.
— Mamy nadzieję, że prace ruszą w maju tego roku — mówi Jan Jaworski, naczelnik wydziału procedur przetargowych w GDDKiA.
Plany te mogą pokrzyżować wykonawcy, którzy oprotestowali wykluczenie. Zamawiający odrzucił dotychczas dziewięć wniosków. Kilka podmiotów, np. konsorcjum Kirchner, Bickhardt i Mosty Łódź, odwołało się do Urzędu Zamówień Publicznych (UZP).
— Wykluczyliśmy oferty ze względu na fałszywe przedstawienie doświadczenia personelu — mówi Jan Jaworski.
Zespół arbitrów UZP nakazał jednak ponowną ocenę wniosku konsorcjum Kirchnera.
— Czekamy aż wszystkie protesty się zakończą, wtedy wybierzemy firmy, które złożą ofertę — mówi Jan Jaworski.