Zaczęło się 12 maja 1817 r.w Pałacu Saskim

opublikowano: 11-05-2017, 22:00

Najstarszą giełdą papierów wartościowych w Europie jest paryska, której tradycje sięgają 1572 r. Francuzi pomagali również reaktywować w 1990 r. warszawski parkiet, który po czterech dekadach komunizmu powracał do dwustuletniej tradycji

Nie wiadomo, czy pierwszą sesję na warszawskim parkiecie rozpoczęto uderzeniem dzwonka, ale na pewno 12 maja 1817 r. był dniem uroczystym.

Akcja Towarzystwa drogi żelazney Warszawsko-Wiedeńskiej powstała w 1839 r. W ofercie publicznej nie udało się jednak zebrać koniecznej kwoty, więc budowę linii przejęło państwo. Kolejna spółka o tej nazwie weszła na rynek z sukcesem w 1859 r. a przed upaństwowieniem w 1911 r. jej akcje notowane były także w Brukseli i Berlinie gdzie ważyły na cały rynek.
Wyświetl galerię [1/7]

PIĘKNA W FORMIE:

Akcja Towarzystwa drogi żelazney Warszawsko-Wiedeńskiej powstała w 1839 r. W ofercie publicznej nie udało się jednak zebrać koniecznej kwoty, więc budowę linii przejęło państwo. Kolejna spółka o tej nazwie weszła na rynek z sukcesem w 1859 r. a przed upaństwowieniem w 1911 r. jej akcje notowane były także w Brukseli i Berlinie gdzie ważyły na cały rynek. ARC

W ramach Imperium Rosyjskiego Królestwo Polskie cieszyło się wciąż liberalnym jak na tamte lata prawem, również w zakresie swobód gospodarczych. Dobra koniunktura i rozwój instrumentów finansowych zmuszał do założenia parkietu z ustalonymi regułami handlu walorami. Namiestnik cara w Królestwie wydał zgodę, a finansiści powołali radę starszych giełdy w składzie: S.A. Fraenkel, W. Sommer, A. Stamm, H. Stoeckert, która wybrała na sekretarza Fr. Schabera. Sesje, podczas których handlowano wekslami i obligacjami, odbywały się przez godzinę, począwszy od południa, w salach Pałacu Saskiego. W tamtych czasach giełdę nadzorował prezydent policji. Wraz z przeniesieniem nadzoru na prezesa Banku Polskiego w 1828 r. parkiet również zmienił adres i od tego czasu sesje odbywały się w rotundzie przy pl. Bankowym.

Ojciec Leopold

Pierwszymi akcjami zamieszczonymi w spisie urzędowym, czyli cedule warszawskiego parkietu, były walory Towarzystwa Kolei Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej w 1840 r. Nie były one jednak hitem inwestorów i spółka upadła dwa lata później, a jej cel statutowy zrealizowano w 1848 r. Leopold Kronenberg, ojciec polskiego kapitalizmu, nie byłby sobą, gdyby także do rozwoju rynku kapitałowego nie włożył trzech groszy. Szczęście i wiedza donatora sprawiły, że zamieniły się w miliony. W 1872 r. Leopold Kronenberg, wówczas prezes Komitetu Giełdy, wystarał się w Warszawie i Petersburgu o szeroką autonomię dla niej.

Komitet nie tylko dbał o rozwój finansowy, ale też wspierał miejscowy handel i przemysł. Decyzja musiała być słuszna, skoro już cztery lata później parkiet przeniósł się do nowego budynku, przebudowanej ujeżdżalni przy ulicy Królewskiej. Weksle i obligacje dominowały w handlu przez znaczną część drugiej połowy XIX wieku. Akcje, które pojawiły się liczniej po 1894 r., miały często charakter spekulacyjny i mogły doprowadzić do powstania bańki. Chcąc temu zapobiec, wprowadzono licencjonowanie maklerów oraz wprowadzony w 1900 r. zakaz wstępu tzw. agentom pokątnym.

Przerwa w notowaniach nastąpiła latem 1914 r. i choć wielu wierzyło, że to stan przejściowy, który potrwa zaledwie kilka miesięcy, na ponowne uruchomienie parkietu musieliśmy czekać aż do 1 stycznia 1921 r. Co do ustroju zdecydowano się na niemiecki charakter koncesyjny, tzn. decyzję o założeniu giełdy podejmowali minister skarbu oraz minister handlu i przemysłu. W ich imieniu porządku pilnował komisarz giełdy, który nadzorował poprawność transakcji, a w zagrożeniu mógł przerwać sesję.

Nie tylko stolica

Na liście członków giełdy z 1 czerwca 1923 r. znajdowały się 93 podmioty przymusowe (w tym 59 banków) oraz 163 podmioty dobrowolne. Papierami wartościowymi handlowano od 11.15 do 12.15, zaś dewizami od 12.30 do 13.00. Nie tylko w Warszawie odbywał się handel papierami wartościowymi. W okresie II RP swoje giełdy miały również Kraków, Łódź, Lwów, Poznań i Wilno. Jednak to stolica zdominowała rynek, odpowiadając za 70-90 proc. ogólnopolskiego obrotu. Wiele było czynników, które w trudnym okresie umacniania wywalczonej niepodległości sprzyjały rozwojowi gospodarczemu, ale jednym ze znaczących, a często pomijanych było dobre prawo. Aktem o znaczeniu konstytutywnym był tu Kodeks handlowywprowadzony rozporządzeniem prezydenta RP z 1934 r. O jego jakości może świadczyć fakt, że w wielu zakresach obowiązywał aż do 2003 r. Na rok przed wybuchem wojny na warszawskim parkiecie notowano 130 papierów: obligacje (państwowe, bankowe, municypalne), listy zastawne oraz akcje. W chwili rozpoczęcia konfliktu kapitalizacja spółek notowanych na parkiecie wynosiła dokładnie tyle, ile stanowiły roczne przychody budżetu państwa. Wybuch wojny oznaczał nie tylko zamknięcie giełdy, ale również fizyczną eliminację jej gmachu.

Nie tylko w Warszawie odbywał się handel papierami wartościowymi. W okresie II RP swoje giełdy miały również Kraków, Łódź, Lwów, Poznań i Wilno.

Debiut po latach

Od oficjalnego dekretu zamykającego w 1950 r. handel papierami wartościowymi musieliśmy czekać aż czterdzieści lat na oficjalne odtworzenie parkietu. Wtedy to powstały założenia prawa, a ustawa — Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi i funduszach powierniczych — została uchwalona przez Sejm 22 marca 1991 r.

Żyjący przedwojenni inwestorzy dawali poczucie ciągłości, ale pomoc francuskich giełd przyniosła również nowoczesne rozwiązania. Ich wsparcie merytoryczne i finansowe pozwoliły podpisać akt założycielski, który 12 kwietnia uroczyście parafowali minister finansów i minister przekształceń własnościowych. Cztery dni później, w dawnej siedzibie partii komunistycznej, uderzeniem w dzwon rozpoczęła się pierwsza sesja. Wzięło w niej udział siedem domów maklerskich, notowano akcje pięciu spółek: Tonsilu, Próchnika, Krosna, Śląskiej Fabryki Kabli i Exbudu. Sesje odbywały się raz w tygodniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

200 lat giełdy w Polsce / Zaczęło się 12 maja 1817 r.w Pałacu Saskim