Zaczyna się hossa na akcjach blue chipów

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-05-26 00:00

Na przebudzenie „misiów” i ich zwyżki silniejsze niż zwyżki największych spółek nie ma co liczyć — wynika z analizy technicznej.

W zeszłym tygodniu WIG20, po uwzględnieniu dywidend, zyskał około 3,5 proc. i wyszedł na trzymiesięczny szczyt. W tym czasie, mimo podobnej skali umocnienia, indeksowi MiS80, będącemu kontynuacją sWIG80, nie udało się nawet odrobić całości strat z maja. Jak wynika z analizy technicznej relacji obu wskaźników, okres lepszego zachowania blue chipów może dopiero się zaczynać. Od początku lutego, kiedy relatywna siła małych i średnich spółek osiągała szczyt, siła relatywna WIG20TR względem MiS80 wzrosła o 20 proc. Choć w najbliższych tygodniach nie jest wykluczona korekta, w której maluchy odrobiłyby część dystansu, to jednak w perspektywie12 miesięcy to duże spółki powinny ciągnąć rynek do góry. Wszystko dlatego, że rynek powinien wrócić do przeważającej od 2007 r. tendencji umocnienia dużych spółek wobec małych, opisywanej na wykresie relacji obu indeksów przez kanał rosnący. W jego granicach możliwe jest umocnienie dużych spółek względem małych o dalsze 30 proc. Jeżeli rozpoczynająca się dobra passa dużych firm przebiegałaby podobnie do tej z okresu lato 2007 r. — zima 2008/2009 r., to siła relatywna dużych spółek powinna kulminować dopiero pod koniec lata 2015 r. Zakładając taki scenariusz, ewentualne nadgonienie zaległości przez małe i średnie spółki należałoby więc wykorzystać do sprzedaży maluchów i zakupu blue chipów w horyzoncie kilkunastu miesięcy.

3 PYTANIA DO… SOBIESŁAWA KOZŁOWSKIEGO EKSPERTA DS. RYNKÓW AKCJI W RAIFFEISEN BANK POLSKA

Nadchodzi czas decyzji

1 Czy wzrost obrotów i cen na giełdzie oznacza pożegnanie z dotychczasową stagnacją, czy to tylko chwilowa korekta?

Wydaje się, że odpowiedzi na nie będzie można udzielić wcześniej niż po niedzielnych wyborach na Ukrainie i sesji z poniedziałku 26 maja. Sytuacja za wschodnią granicą jest istotnym czynnikiem ryzyka, ale gdyby wyniki wyborów zostały przyjęte korzystnie, jest szansa na odreagowanie dość męczącej konsolidacji na warszawskiej giełdzie. Ostatnie zwyżki są związane z tym, że inwestorzy zajmują pozycje właśnie z myślą o pozytywnym rozwiązaniu sytuacji na Wschodzie. Były też symptomy ogólnej poprawy postrzegania rynków rozwijających się, w tym Turcji, co może mieć przełożenie również na naszą giełdę.

2 Zwyżka objęła również mniejsze spółki, które przez długi czas zachowywały się gorzej niż duże. Czy oznacza to koniec ich słabości?

W ostatnich tygodniach obroty na małych spółkach spadały mniej niż na dużych. Wydaje się więc, że do silniejszego

odbicia na mniejszych spółkach potrzebna jest bardziej spektakularna poprawa nastrojów. Mniejsza spółka to mniejsza płynność, a co za tym idzie — większe spready i większe ryzyko.

3 Do jakiego poziomu może dojść w obecnym trendzie wzrostowym WIG20?

Pierwszym kluczowym poziomem jest 2500- -2530 pkt. To dość istotny opór i określiłbym go jako poziom docelowy na tydzień rozpoczynający się 26 maja. W ostatnich miesiącach rynek dość ostrożnie podchodzi do jakichkolwiek wyraźnych ruchów. Na pokonanie 2600 pkt oraz szczytów ostatniej fali wzrostowej będziemy więc musieli jeszcze poczekać. W dłuższym terminie lepsze są jednak zwyżki wolniejsze, ale stabilniejsze. Zbyt szybkie pokonywanie pewnych poziomów rodzi ryzyko szybkiego powrotu w dół. [KA]