Zadecyduje debel

Monika Niewinowska
opublikowano: 2004-03-05 00:00

Na kortach rozpoczęły się finały. Atmosfera jest bardzo gorąca.

Tenisiści jako pierwsi rozpoczęli w rozgrywki finałowe. Poziom czterech drużyn, które dostały się do półfinałów, jest bardzo wyrównany. Pierwszy raz od bardzo dawna trudno wytypować lidera. Wszystko wskazuje na to, że niepokonana od niepamiętnych czasów drużyna PZU będzie miała twardy orzech do zgryzienia.

— Sądzę, że zarówno w półfinałach, jak i w finałach o wygranej zadecyduje wynik meczu deblowego, a nie jest on najsilniejszą stroną PZU — mówi Jan Maciejewski, menedżer i sędzia tenisa ziemnego w lidze Let’s Go.

Drużyna PZU przegrała w rundzie zasadniczej dwa mecze deblowe — z drużyną Let’s Go i Axa Assistance. Może się więc okazać, że Andrzej Merski (wielokrotnie uznany za najlepszego zawodnika ligi) nie będzie w stanie poprowadzić swojej drużyny do wygranej bez równie silnego wsparcia drugiej rakiety. Tym bardziej że poziom zawodników w drużynach PKO i Axa Assistance jest bardzo wyrównany, co daje im przewagę w deblu.

W półfinałach spotkają się drużyny Axa Assistance z Paribas oraz PZU z PKO BP.

— W pierwszym meczu obstawiam wygraną Axa Assistance. W drugim — trudno cokolwiek przewidzieć. Każdy wynik jest możliwy — spekuluje Jan Maciejewski.

Wszelkie wątpliwości rozwieją się już za dwa tygodnie.