Chcemy zlikwidować ulgi, by zwiększyć dochody budżetu. To nieprawda, że podatki w Polsce są wysokie — mówił Ryszard Michalski, wiceminister finansów, amerykańskim przedsiębiorcom. Ci wciąż mają odmienne zdanie.
Ryszard Michalski, wiceminister finansów, podjął się zadania przekonania członków Amerykańskiej Izby Handlowej do propozycji, zawartych w Programie Naprawy Finansów Rzeczypospolitej, autorstwa Grzegorza Kołodki. Po co przekonywał? Wcześniej członkowie izby krytycznie odnosili się do koncepcji resortu finansów.
— W swoim przemówieniu minister Michalski poruszy temat planowanych zmian w reformie systemu podatkowego pod kątem wspierania wzrostu gospodarczego i stymulacji inwestycji zagranicznych. Będzie mówił również o stanie finansów publicznych u progu naszego członkostwa w Unii — tak izba zachęcała do udziału w spotkaniu swoich członków.
Minister Michalski w swoim wystąpieniu skupił się jednak tylko na kwestii podatków.
— Mówi się, że w Polsce podatki są wysokie. Ale to nieprawda. Podatki są skromne. Średnia stopa opodatkowania wynosi zaledwie około 15,6 proc. — przekonywał przedsiębiorców wiceminister.
Tłumaczył też, że — w związku z tym — likwidacja ulg, zaproponowana przez jego resort, ma na celu jedynie zwiększenie dochodów budżetu.
— Mamy wiele wydatków, to nie jest najlepszy czas na myślenie o cięciu podatków — argumentował Ryszard Michalski.
Równie przekonująco brzmiał podniesiony przez wiceministra finansów argument przeciw wprowadzaniu w Polsce podatku liniowego, czego coraz głośniej domagają się środowiska biznesu.
— We współczesnych społeczeństwach tego rozwiązania się prawie nie spotyka — powiedział jedynie Michalski.
Minister niewiele mówił o elementach programu, które miałyby wspomagać inwestycje i wzrost gospodarczy.
— Mamy nadzieję, że Polska będzie interesującym miejscem do inwestowania. Nasz program daje szanse, że to będzie możliwe — stwierdził jedynie wiceminister.
Dodał, że wejście Polski do strefy euro nie jest żadnym obowiązkiem.
Uczestnicy spotkania, którzy dotrwali do końca wystąpienia wiceministra finansów, nie mieli złudzeń.
— Nie rozwiał pan naszych wątpliwości, które wcześniej przedstawiała izba. Ten program nie jest skierowany na wzrost gospodarczy, ten program zwiększa obciążenia fiskalne, ten program nie wprowadza zachęt dla inwestorów. Polska staje się krajem coraz mniej konkurencyjnym — konkludował Roman Rewald, wiceprezes Amerykańskiej Izby Handlowej.
Wtórowali mu inni uczestnicy spotkania.
— Jestem zaniepokojony, skoro resort finansów uważa, że podatki są w Polsce skromne. To znaczy, że nie macie pojęcia, co się dzieje. Ja co miesiąc dostaję tylko połowę pieniędzy, które zarabiam. To wszystko pokazuje, że ten rząd nie ma pomysłu na poprawę sytuacji — mówił jeden z nich, nagrodzony brawami.
Ryszard Michalski natychmiast odpowiedział.
— Wyższe podatki, które płacicie, są dowodem waszego sukcesu. To Franklin powiedział, że w życiu są tylko dwie rzeczy pewne: śmierć i podatki — żartował wiceminister.
Wtedy uczestnicy spotkania, którzy jeszcze byli na sali, zaczęli wychodzić.
— To oburzające — mówili niektórzy.