Zadyszka w ściganiu lewych faktur

opublikowano: 19-05-2019, 22:00

W 2018 r. fiskus wykrył 270 tys. fikcyjnych faktur VAT o wartości 54 mld zł. Skuteczność podobna jak rok wcześniej.

Organy skarbowe co prawda wykryły w ubiegłym roku o 14 tys. więcej pustych faktur niż w 2017 r., ale ich łączna wartość była o kilka miliardów złotych niższa. W porównaniu z rekordowym 2016 r. (421 tys. pustych faktur wartości 104 mld zł), w dwóch kolejnych latach wyraźnie zmniejszyła się w skuteczność ich wykrywania. Powstaje pytanie, czy jest to skutek lepszego odstraszania od ich wystawiania w celu wyłudzeń zwrotu VAT, czy spadła skuteczność służb skarbowych? Ministerstwo Finansów (MF) twierdzi, że na rynku jest coraz mniej lewych faktur dzięki uszczelnianiu systemu.

„Wszystkie działania zmierzające do uszczelnienia systemu podatkowego, tj. zmiany legislacyjne, rozwój e-usług i cyfryzacji, mają wpływ na ograniczenie tego procederu. Wpływ na wzrost efektywności wykrywania tego typu nieprawidłowości ma wykorzystanie nowoczesnych narzędzi informatycznych, zmierzających do eliminacji zjawiska pustych faktur. Chodzi m.in. o wprowadzenie JPK, wykreślanie podmiotów, które pełniły rolę znikających podatników,planowanie i typowanie do kontroli przy użyciu zaawansowanych technik analizy i oceny ryzyka” — odpisało „PB” biuro prasowe resortu finansów.

MF podało, że w ubiegłym roku wystawiono 2,1 mld faktur VAT. Tylko 270 tys. uznano za fikcyjne, co oznacza, że lewe faktury stanowiły 0,01 proc. Ich wartość wyniosła 54 mld zł. O ocenę sytuacji poprosiliśmy prof. Witolda Modzelewskiego, byłego wiceministra finansów.

— To oczywiste, że krąży znacznie więcej pustych faktur, niż się ich wykrywa. To jedno z największych zagrożeń dla budżetu państwa, ponieważ służą one wyłudzeniom podatku. Z mojej obserwacji wynika, że wystawia się faktury na znacznie niższe kwoty i mniej jest chętnych do ich fałszowania. To zapewne efekt odstraszający karą 25 lat więzienia za wystawianie lewych faktur na bardzo wysokie kwoty — mówi prof. Witold Modzelewski.

Efekt odstraszający jednak przygasa i konieczne są inne działania.

— Wskazuje na to zauważalny w I kw. 2019 r. wyraźny spadek dochodów budżetowych. Moim zdaniem jest to w dużej mierze skutek powrotu do wyłudzeń, ponieważ efekt odstraszający przestaje działać i oszuści zorientowali się, że był to tylko straszak. Według moich szacunków obecnie lewychfaktur może być około 4 proc. Szansą na skuteczne zwalczanie procederu jest jak najszybsze wdrożenie przez rząd obowiązkowego split paymentu w wielu branżach i odejście od systemu odwróconego obciążenia VAT. Obowiązkowy split payment eliminuje bowiem sens wystawiania fikcyjnych faktur, a powinien być wprowadzony już w ubiegłym roku — uważa prof. Modzelewski.

Opublikowany w czwartek przez MF projekt nowelizacji ustawy o VAT, przewidujący wprowadzenie obowiązkowego split paymentu w branżach najbardziej wrażliwych na wyłudzenia, zakłada, że podzielona płatność VAT wejdzie w życie 1 września 2019 r.

2,1 mld Tyle faktur VAT wystawiono w Polsce w 2018 r...

0,01 proc. …a taki ich odsetek organy skarbowe określiły jako sfałszowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy