Zagranica lubi robić biznes w Polsce

opublikowano: 09-02-2020, 22:00

W 2019 r. padł historyczny rekord utworzonych w Polsce spółek zagranicznych — prawie 9 tys. To o 12 proc. więcej niż rok wcześniej.

Coraz bardziej rozkręca się boom na zakładanie w naszym kraju spółek z udziałem kapitału zagranicznego. W ubiegłym roku obywatele i spółki z innych krajów zarejestrowali w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) aż 8,8 tys. nowych firm. Mamy więc rekord wszech czasów i pierwszy wynik powyżej 8 tys. rejestracji, dwa razy lepszy niż np. w 2014 r. (4,4 tys.). Wyniki te wskazują, że w ubiegłym roku niemal co piąta spółka (18 proc.) pojawiająca się w KRS była spółką zagraniczną (wszystkich utworzono 48,1 tys.).

Najwięcej nowych firm z udziałem kapitału zagranicznego utworzono w województwie mazowieckim (3,6 tys. — 41 proc. wszystkich założonych spółek zagranicznych). Pozostałe regiony są daleko w tyle. Drugie w rankingu woj. dolnośląskie pozyskało 800 nowych spółek zagranicznych (9,6 proc.), a trzecie małopolskie — 730 (8 proc.). Na drugim biegunie są województwa, w których obcokrajowcy niemal zupełnie nie zakładają spółek: świętokrzyskie (0,4 proc.), opolskie (0,8 proc.), warmińsko-mazurskie (1 proc.).

Tradycyjnie niedoścignionym liderem jest Warszawa, w której w zeszłym roku utworzono 3 tys. spółek zagranicznych, czyli aż 34 proc. ogółu. W stolicy w 2019 r. założono o 300 spółek więcej niż w 2018 r. (2,7 tys.). Na drugiej pozycji plasuje się Wrocław z 676 spółkami, a na trzecim Kraków (621).

— Warszawa od zawsze jest krajowym liderem w ściąganiu firm i kapitału zagranicznego. Stolica przyciąga biznes, bo tutaj jest po prostu centrum gospodarcze. Najwięcej firm, najwięcej możliwości. Dla zagranicy atrakcyjnych jest jeszcze kilka wielkich miast, ale to już nie jest ta skala co w Warszawie — mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG).

Z danych ujawnionych w KRS wynika, że spółki w naszym kraju zakładają i rejestrują głównie osoby fizyczne (7,4 tys. — 84 proc.). Tylko 1,4 tys. (16 proc.) to spółki utworzono przez inne spółki.

— Spółki rejestrują w naszym kraju obywatele z ponad 30 krajów świata. Głównie ze Wschodu, czyli Ukrainy, Białorusi, sporo z Indii, Chin, Armenii, Pakistanu. Po co im spółki w Polsce? Często przestają pracować w polskich przedsiębiorstwach, zakładają swoje i prowadzą własne biznesy. Ich atutem jest to, że z łatwością mogą sprowadzić swoich współobywateli do pracy u siebie — tłumaczy Jarosław Nowrotek.

Potwierdzeniem tej tezy może być wysoka pozycja dużych miast tzw. ściany wschodniej. Na piątym miejscu w rankingu krajowym znajduje się bowiem Lublin z 300 zarejestrowanymi spółkami zagranicznymi, na dziewiątym jest Białystok (138), na 11 Rzeszów (124), na 14 Przemyśl (98). Jeśli chodzi o kraje Europy Zachodniej, to spółki tworzą u nas głównie Niemcy, Włosi, także Francuzi.

— Spółki z Zachodu liczą przede wszystkim na pozyskanie u nas wykwalifikowanych pracowników, np. informatyków. Nie bez znaczenia jest także szeroki rynek zbytu i duży popyt. Podsumowując, należy stwierdzić, że Polska ciągle jest bardzo atrakcyjnym rynkiem dla kapitału zagranicznego — mówi Jarosław Nowrotek.

Spółki, których właścicielami są obcokrajowcy, najchętniej prowadzą działalność w handlu (hurtowym i detalicznym), budowlance, transporcie, usługach administrowania. Średni kapitał spółki wyniósł w 2019 r. 48,7 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane