Zagranica nęci cenami

09-11-2015, 22:00

Minionego lata polscy turyści najczęściej szukali noclegów w Amsterdamie, Warszawie i Barcelonie. Jak będzie zimą?

W sezonie letnim 2015 r. Polacy najchętniej wybierali hotele w europejskich stolicach. Najpopularniejszy był Amsterdam, gdzie za nocleg w pokoju dwuosobowym trzeba zapłacić średnio 353 zł — wynika z danych serwisu Kayak.pl. Drugie miejsce zajęła Warszawa ze średnią stawką za noc — 185 zł. Polska stolica wyprzedziła o jedno oczko Barcelonę, gdzie za zakwaterowanie płacono 340 zł. Jedyne miasto spoza Europy w czołówce wyszukiwanych miejsc na nocleg to Nowy Jork, który znalazł się na piątej pozycji.

Średnia cena za nocleg sięgnęła tam 860 zł za noc (najwięcej spośród wszystkich miast z zestawienia Kayak.pl). Tegoroczne wakacje obfitowały w zdarzenia niekorzystne dla turystyki. Na początku lipca polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało ostrzeżenie przed wyjazdami do Tunezji i Egiptu ze względu na zagrożenie zamachami na turystów. W sierpniu resort przestrzegł natomiast przed podróżowaniem do Turcji w związku z ofensywą wojsk tego kraju przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego.

Skutek był taki, że popularność Egiptu spadła o 46 proc., zaś Tunezji o 94 proc. — wynika z danych Traveplanet.pl. Na drugim biegunie znalazła się Grecja. Mimo zamkniętych banków, ograniczeń w dostępie do gotówki i ostrzeżeń przed podróżowaniem ze względu na możliwe problemy z zaopatrzeniem hoteli w żywność na letnie wakacje wyjechało tam ponad 37 proc. polskich turystów.

— To o prawie połowę więcej niż w lecie 2014 r. i około dwa razy więcej niż w tym samym okresie 2013 r. Dwa lata temu na greckie wakacje polski turysta wydawał ponad 2,7 tys. zł, a obecnie spędzał je w nieco lepszym standardzie za niecałe 2,5 tys. zł — zauważa Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.pl. Na wstrzemięźliwości przed wyjazdami do krajów w Afryce Północnej skorzystały także Bułgaria, Hiszpania i Włochy, do których pojechało o 85 proc. turystów więcej niż przed rokiem. W minionym sezonie wzrosło zarazem zainteresowanie Polaków hotelami czterogwiazdkowymi.

— Przy zamianach Egiptu i Tunezji turyści szukali raczej wakacji w cenie, którą już zapłacili i woleli obniżać nieco standard, jadąc do Grecji, a zwłaszcza do Hiszpanii czy Włoch, niż dopłacać — tłumaczy Radosław Damasiewicz. Jak co roku zimą największego oblężenia mogą się spodziewać regiony z bogatą infrastrukturą dla narciarzy. Z danych wyszukiwarki HomeToGo wynika, że zainteresowani szusowaniem w okresie świątecznym najmniej zapłacą u naszych południowych sąsiadów. Średni koszt noclegu dla jednej osoby w czeskim Libercu to około 66 zł. W Zakopanem ceny w tym czasie są o około 40 proc. wyższe.

Ciekawie kształtują się też stawki w Austrii, np. w miejscowości Ischgl w samym sercu Tyrolu za jeden nocleg trzeba zapłacić aż 232 zł, tymczasem w oddalonym jedynie o 48 km Montafon ceny są o ponad połowę niższe i wynoszą około 102 zł od osoby. To niemal tyle, ile będzie kosztował w święta nocleg w Zakopanem, gdzie jest do dyspozycji tylko kilkanaście kilometrów tras narciarskich. Na korzyść urlopu w polskich górach przemawia jednak zdecydowanie krótszy czas dojazdu i niższa cena karnetów zjazdowych. Turystów mogą też kusić kurorty narciarskie w Hiszpanii.

Jak informują analitycy HomeToGo, średnie ceny noclegów w położonym prawie nad samym Morzem Śródziemnym paśmie górskim Sierra Nevada są takie same jak w Tatrach i Sudetach i wynoszą około 100 zł za dobę od osoby. Niestety, ze względu na znaczą odległość od Polski polecanym środkiem transportu jest samolot, co znacznie podnosi koszty urlopu.

— Turyści z nieco grubszym portfelem mogą udać się w góry Szwajcarii. Nocleg w okresie świątecznym w Davos kosztuje około 267 zł, a w Sankt Moritz jest jeszcze droższy, wynosi średnio 354 zł. To oznacza, że czteroosobowa rodzina za zakwaterowanie podczas świątecznego szusowania w Szwajcarii zapłaci ponad 10 tys. zł, nie licząc kosztów wyżywienia, dojazdu i skipassów — wylicza Marta Górska, dyrektor krajowy HomeToGo.

Zdecydowanie taniej jest we Włoszech i Francji. Nocleg w opanowanym przez Polaków włoskim Livigno kosztuje około 144 zł od osoby. W zamian turyści mają do dyspozycji 115 km tras narciarskich. Tyle samo kosztować będzie zakwaterowanie we francuskim Méribel, gdzie szusować można na prawie 600 km tras zjazdowych w trzech dolinach. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Zagranica nęci cenami