Analitycy zagranicznych banków inwestycyjnych Societe Generale, Morgan Stanley i Merrill Lynch liczą, że w środę podstawowa stopa procentowa banku centralnego spadnie o 150 punktów - wynika z poniedziałkowych raportów.
— Ubiegłotygodniowe dane o produkcji przemysłowej dowodzą potrzeby znacznego cięcia stóp. Ryzyko powrotu inflacji jest zaś przesadzone — uważa Oliver Weeks z MS.
Mocniejsze cięcie jest raczej wykluczone.
— RPP będzie chciała pozostawić sobie nieco miejsca dla jeszcze jednego silnego cięcia w najbliższych miesiącach — twierdzi specjalista z MS.
Podobnego zdania jest Marcin Mróz z SG.
— RPP może spokojnie obniżyć oprocentowanie o 300-400 punktów w tym roku bez zagrożenia dla stabilności makroekonomicznej. Dlatego styczniowa redukcja nie będzie ostatnia w tym roku — komentuje.
Przedstawiciele banków uważają, że tym razem cięcie stopy lombardowej może być poważniejsze niż interwencyjnej.
— Mocna obniżka stopy lombardowej z obecnych 15,5 proc. umożliwiłaby bankom zmniejszenie oprocentowania kredytów — twierdzą analitycy ML.
Merrill Lynch sądzi, że stopa interwencyjna spadnie w styczniu o 100-150 punktów.