Zagranica wróci na rynki wschodzące. Według Bloomberga w tym roku najmocniej zyska złoty, brazylijski real i indonezyjska rupia.
Ten rok będzie należał do walut rynków wschodzących, które najbardziej ucierpiały w 2008 r. Wniosek taki z najnowszej analizy agencji informacyjnej Bloomberg, która zebrała prognozy analityków z 17 międzynarodowych instytucji finansowych. Eksperci przewidują osłabienie amerykańskiego dolara, japońskiego jena i szwajcarskiego franka. Z drugiej strony w siłę mają rosnąć waluty krajów rozwijających się — najszybciej właśnie polski złoty, brazylijski real i indonezyjska rupia.
Bezpieczeństwo passé
Zagraniczni inwestorzy mają w końcu odważniej inwestować.
— Amerykański dolar straci względem walut krajów rozwijających się, które w 2008 roku poszły w odstawkę, bo preferowano skarbowe papiery USA. Taka sytuacja nie potrwa długo — uważa Mark Mobius szef Templeton Asset Management, który zarządza portfelem o wartości 26 mld USD.
W grudniu krótkoterminowe papiery USA miały ujemną rentowność. Oznacza to, że inwestorzy dopłacali, aby trzymać oszczędności w pewnych obligacjach.
— Nasza strategia na rok 2009 polega na stopniowym zwiększaniu ryzyka. Za rok będziemy świadkami silnego odpływu kapitału ze Stanów Zjednoczonych — prognozuje Maxime Tessier, który zarządza 151 mld USD w Caisse de Depot et Placement du Quebek, największym funduszem emerytalnym w Kanadzie.
Odpływające z USA miliardy dolarów trzeba gdzieś zainwestować. Warto pamiętać, że w 2008 r. najmocniej przeceniono rynki akcji krajów wschodzących (nawet o 70 proc.).
Polska wabi
Nie wszystkie jednak rynki rozwijające się mogą liczyć na napływ zagranicznego kapitału.
— Kraje, które lepiej poradzą sobie z globalnym spowolnieniem, skorzystają na obecnej sytuacji. Polska, brazylijska i indonezyjska waluta będą zachowywały się najlepiej. Złoty umocni się do 2,39 za dolara do czerwca tego roku. Real wzrośnie do 1,9, a indonezyjska rupia do 10 tys. do września tego roku — przewiduje Lawrence Goodman, szef strategów związanych z walutami rynków wschodzących w Bank of America.
Jeśli sprawdzą się przewidywania największego optymisty, nasza waluta umocni się aż o 20,9 proc., brazylijska — o 18,1 proc., a indonezyjska o 9,9 proc. Średnia prognoza z 17 największych instytucji na świecie jest nieco mniej optymistyczna. Nasza waluta do końca przyszłe- go roku umocni się "tylko" o 13 proc. względem dolara i o kolejne 3 proc. w 2011 roku. Nie zmienia to faktu, że największe zagraniczne instytucje są zgodne, że złoty w dłuższym okresie podrożeje.
Zyskają obligacje
Coraz większą uwagę zagranicznych inwestorów przyciągają obligacje emitowane przez gospodarki rozwijające się. Potwierdza to spadek indeksu JP Morgan EMBI+, który pokazuje, ile procent ponad oprocentowanie amerykańskich papierów inwestorzy chcą zarobić na obligacjach rynków wschodzących. Obecnie wskaźnik ten wynosi 6,94 proc., wobec 8,62 proc. jeszcze w październiku. Tym samym nasze papiery stają się coraz bardziej atrakcyjne dla zagranicznych graczy.
Warto przypomnieć, że od stycznia do końca listopada 2008 r. międzynarodowi inwestorzy wycofali z krajowego rynku papierów skarbowych ponad 18 mld zł. Najwyższy czas, aby wracali. Zwłaszcza wobec planowanych przez Radę Polityki Pieniężnej obniżek stóp procentowych.
Waluty niektÓrych rynkÓw wschodzĄcych umocniĄ siĘ
Prognozy kursów walut wybranych krajów wschodzących względem dolara amerykańskiego — średnia z prognoz największych światowych instytucji
Kraj Waluta obecnie I kw. II kw. III kw. IV kw. 2010 2011
2009 2009 2009 2009
Polska złoty 3,02 3,09 3,10 3,10 3,04 2,62 2,54
Czechy korona 19,56 20,60 20,11 20,66 20,75 18,72 17,28
Indonezja rupia indonezyjska 11100,00 12560,00 12000,00 11500,00 11000,00 9850,00 9575,00
Indie rupia indyjska 48,54 49,50 49,25 48,75 48,00 45,88 44,85
Brazylia rael 2,32 2,41 2,35 2,30 2,30 2,18 bd.