Zagraniczne fundusze rosną, krajowe zostały w tyle

Anna Borys
opublikowano: 2008-04-24 00:00

1W 4,255 4,314

2W 4,301 4,361

3W 4,329 4,389

1M 4,386 4,447

3M 4,829 4,896

6M 4,865 4,933

9M 4,906 4,974

1Y 4,933 5,002

Kłopoty na rynku amerykańskim bardziej szkodzą warszawskiej giełdzie niż akcjom na Wall Street. Przynajmniej na razie. Między 14 a 21 kwietnia krajowe fundusze słabo wypadły na tle produktów działających za granicą. Najlepszy fundusz inwestujący na GPW zarobił w tym okresie 1,19 proc. Chodzi o Arkę BZ WBK Akcji. Na drugim miejscu znalazł się Skarbiec subfundusz Akcji Skarbiec- -Akcja. Jego klienci między 14 a 21 kwietnia zarobili 1,17 proc. Najlepszą trójkę zamyka KBC Portfel VIP Subfundusz Akcyjny z wynikiem 0,98 proc.

To znacznie słabsze wyniki, niż osiągnęły fundusze inwestujące za granicą, nawet na Wall Street. Liderem wzrostów był DWS Parasol Subfundusz DWS BRIC. Wartość jego jednostki inwestycyjnej między 14 a 21 kwietnia wzrosła o 4,61 proc. Powody do zadowolenia mają też klienci subfunduszu Skarbca-Akcji Nowej Europy. Zarobili w tym okresie 4,18 proc. Na podium stanął również DWS Parasol Subfundusz DWS Zmian Klimatycznych z wynikiem 4,16 proc. Warto zauważyć, że Pioneer Akcji Amerykańskich między 14 a 21 kwietnia zwiększył wartość jednostki o 3,35 proc.

Dlaczego GPW spada, gdy większość rynków na świecie rośnie? Niektórzy twierdzą, że za spadki odpowiedzialni są klienci TFI. Umarzają bowiem oni jednostki, stąd zarządzający muszą sprzedawać akcje. Towarzystwa odbijają piłeczkę, zapewniając, że nie odnotowują wzmożonych umorzeń aktywów. Warto jednak zauważyć, że obroty na giełdzie nie są wysokie, co może sugerować, że już niewielka liczba sprzedawanych akcji po prostu nie znajduje nabywców.

Anna Borys