Zagraniczni inwestorzy patrzą na zbrojeniówkę

Cezary Pytlos
opublikowano: 2001-10-17 00:00

Tragiczne wydarzenia w Nowym Jorku i konflikt zbrojny w Afganistanie spowodowały wzrost popytu na wyroby sektora zbrojeniowego. Rośnie też zainteresowanie międzynarodowych inwestorów krajowymi firmami z branży, m.in. Maskpolem czy Warelem.

Konflikt w Afganistanie wzbudził w branży zbrojeniowej nadzieję na możliwość zdobycia lukratywnych umów.

— Moim zdaniem, raczej nie mamy co myśleć o zwiększeniu eksportu uzbrojenia z tej racji, że państwa, które uczestniczą w konflikcie, same pozbywają się zapasów. Wydaje się, że ogromną szansę mają producenci sprzętu wykorzystywanego przez siły porządkowe do tłumienia rozruchów — mówi Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na Rzecz Obronności Kraju.

Gdyby spełnił się ten scenariusz, to głównymi beneficjentami byłyby: Mesko, Maskpol, Pronit Pionki, Fabryka Broni Łucznik czy Prexer z Łodzi. Firmy widzą swoją szansę wyłącznie w zamówieniach rządowych.

— Ogromne nadzieje pokładamy w planach przezbrojenia MSWiA i MON. Na razie nie mamy natomiast żadnych sygnałów ze strony kontrahentów zagranicznych — mówi Józef Nowkuński, członek zarządu Fabryki Broni Łucznik.

Nie wyklucza, że sytuacja może się zmienić.

— W krótkim czasie mogą wzrosnąć zamówienia na sprzęt policyjny, w perspektywie długofalowej może się zmienić struktura wydatków NATO. To również miałoby przełożenie na strukturę wydatków naszego budżetu — tłumaczy Sławomir Kułakowski.

Przy takim scenariuszu można spodziewać się przede wszystkim wzrostu wydatków na unowocześnienie technologii wojskowych.

Jedno jest pewne: wzrosło zainteresowanie inwestorów prywatyzacją krajowej branży zbrojeniowej.

— Doradzamy MSP w prywatyzacji siedmiu spółek zbrojeniowych. Zaprosiliśmy inwestorów do rokowań w sprawie prywatyzacji Warela (producenta sprzętu nadawczego) i Maskpolu (producenta masek gazowych) jeszcze przed wydarzeniami z 11 września. Jednak w ich następstwie zanotowaliśmy nagły wzrost zainteresowania inwestorów tymi podmiotami — twierdzi Anna Szymańska, zastępca dyrektora firmy doradczej DGA z Poznania.

Oprócz Maskpolu i Warela DGA doradza MSP przy prywatyzacji Stomilu Poznań, Progazu, Belmy, Unimoru oraz Radmoru.

W branży pojawiają się głosy, że po ostatnich wzrostach walorów spółek zbrojeniowych notowanych na zagranicznych giełdach warto byłoby polskie podmioty upublicznić. O takim rozwiązaniu marzył m.in. zarząd WSK PZL Rzeszów. Przedstawicielka DGA wyklucza jednak takie rozwiązanie.

— Taką drogę zawsze rozważamy, lecz przy obecnych uwarunkowaniach prawnych funkcjonowania warszawskiej giełdy ulokowanie akcji firm zbrojeniowych jest niemożliwe. Po pierwsze, z reguły są to podmioty słabe gospodarczo, a po wtóre, część ich produkcji objęta jest klauzulą tajności, a więc informacje na ten temat nie mogą być udostępnione inwestorom — podsumowuje Anna Szymańska.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface