Żak w sieci pojawia się coraz częściej

Maciej Jaworski
opublikowano: 26-01-2007, 00:00

Komputer i dostęp do internetu — takie narzędzia wystarczą, by zacząć wirtualną edukację na uczelni.

Studia bez wychodzenia z domu

Komputer i dostęp do internetu — takie narzędzia wystarczą, by zacząć wirtualną edukację na uczelni.

Studia internetowe mogą okazać się dogodną metodą nauki dla osób, które znajdują się z dala od ośrodków akademickich lub dysponują ograniczoną ilością wolnego czasu (a więc np. dla menedżerów). Ale uwaga — nie każdy jest w stanie uczyć się w ten sposób, gdyż studia na odległość wymagają dyscypliny, dużego zaangażowania w naukę i samodzielności.

Niekonwencjonalnie

Choć cel studiów internetowych i tradycyjnych — stacjonarnych — jest identyczny, to forma przekazywania wiedzy różni się zasadniczo. Podstawą studiów internetowych są zajęcia na platformie zdalnego nauczania.

— Na niej znajdują się informacje i materiały z danego przedmiotu, które student powinien opanować. Studenci pracują w grupach pod opieką nauczycieli akademickich, którzy udzielają odpowiedzi na pytania, moderują dyskusję i oceniają wykonanie zadań. Platforma umożliwia komunikację z innymi uczestnikami kursu i wykładowcą. Odbywa się to przede wszystkim poprzez forum dyskusyjne, e-mail oraz czat — mówi Joanna Kośmińska z Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego.

Podczas wszystkich zajęć studenci aktywnie uczestniczą w dyskusjach i wspólnym rozwiązywaniu zadań. Dzięki temu mogą dowiedzieć się, jak w praktyce wykorzystywać zdobytą wiedzę.

— Choć przekazywanie wiedzy przez internet odbywa się w najszerszym możliwym zakresie, to jednak muszą odbyć się przynajmniej jeden-dwa zjazdy w semestrze. To konieczne, aby przeprowadzić niektóre egzaminy i zajęcia — wyjaśnia Marcin Dąbrowski, kierownik Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH.

Równouprawnienie

Studia na odległość bywają trudniejsze i bardziej pracochłonne niż ich tradycyjne odpowiedniki. Chociaż ta forma nauki zyskuje w kraju na popularności, to nie jest jeszcze tak powszechna jak np. w USA czy Irlandii. Mimo to osoby z dyplomem studiów niestacjonarnych nie są gorzej postrzegane przez pracodawców niż absolwenci tradycyjnych uczelni.

— Nasze obserwacje pokazują wręcz przeciwną tendencję. Pracodawcy bardzo entuzjastycznie podchodzą do absolwentów studiów internetowych. Wiedzą, że skoro osoby takie potrafiły ukończyć studia wymagające znacznie większego zaangażowania i samodzielnej pracy niż nauka w tradycyjnym systemie, to są ludźmi odpowiedzialnymi, zorganizowanymi i sumiennymi — twierdzi Joanna Kośmińska.

Absolwenci otrzymują tradycyjny dyplom, potwierdzający ukończenie studiów niestacjonarnych. Jednak status kształcenia na odległość w Polsce wymaga unormowania.

— Sytuację na rynku edukacyjnym w kraju ma zmienić rozporządzenie przygotowywane przez ministerstwo edukacji. Ma ono dotyczyć warunków, jakie musi spełnić uczelnia, aby zajęcia dydaktyczne na studiach mogły być prowadzone z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Z jednej strony zajęcia e-learningowe są taką samą formą nauki jak każda inna, z drugiej jednak — w ustawie z lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym — jest zapis zobowiązujący do unormowania kwestii studiów niestacjonarnych w Polsce. Obecnie trudno jednoznacznie określić ich status — uczelnie przyjmują różne formy organizacji i nazewnictwa. Rozporządzenie ma to zmienić i wprowadzić określone standardy — mówi Marcin Dąbrowski.

Gdzie można uczyć się przez Internet?

Studia czy szkolenia w formie e-learningowej oferuje m.in. Polski Uniwersytet Wirtualny (PUW), Polish Open University (POU), Politechnika Warszawska (PW), Polsko-Amerykańskie Centrum Zarządzania, Wyższa Szkoła Biznesu, Polsko- -Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych. Zakres obejmuje studia licencjackie, uzupełniające magisterskie, podyplomowe oraz inżynierskie na kierunkach: zarządzanie, ekonomia, politologia, informatyka, elektronika, telekomunikacja oraz pielęgniarstwo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Jaworski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu