Jak zaznaczył Piotr Wojciechowski z Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), otwarte mogą być tylko te sklepy, w których pracował będzie wyłącznie ich właściciel, lub też osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych.
Jak poinformował PAP Wojciechowski, w czwartek mogą także funkcjonować instytucje użyteczności publicznej, takie jak np. kwiaciarnie i cukiernie.
Dodał, że do tej pory do PIP wpłynęło 950 skarg, związanych z łamaniem zakazu przez przedsiębiorców. Wojciechowski zaznaczył jednak, że takich skarg wpływa coraz mniej.
"Z naszych obserwacji wynika, że co święto jest lepiej, co oznacza, że sytuacja się normalizuje. Zakaz handlu coraz lepiej +absorbuje się+" - zaznaczył.
Wojciechowski przypomniał, że na przedsiębiorców,
którzy nie zastosują się do zakazu, może zostać nałożona grzywna w wysokości do
30 tys. zł.