Zakłady przetwórcze chętnie kupują żyto

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 1999-11-26 00:00

Zakłady przetwórcze chętnie kupują żyto

Na rynku trwa wielkie poszukiwanie wybranych gatunków zbóż. Tradycyjnie wielu przetwórców zgłasza zainteresowanie pszenicą konsumpcyjną oraz paszową.

— Wzrost notowań pszenicy paszowej wymusił podwyżkę cen kukurydzy. Dodatkowym utrudnieniem dla nabywców jest coraz powszechniejszy wymóg natychmiastowej zapłaty — podkreśla Piotr Beśka z gdańskiego Eternus Brokers.

W TEJ CHWILI minimalna cena na kukurydzę ustaliła się na poziomie 450 zł/t. Jednak zdecydowana większość producentów żąda za towar od 470 do 480 zł/t.

Niektórych specjalistów dziwi szczególnie duży popyt na żyto. Wzmożone zakupy tego ziarna sprawiły, że zakłady zajmujące się przerobem żyta mają kłopoty z jego zakupem.

— Popyt na żyto zgłaszają wszyscy przetwórcy. Zarówno mieszalnie pasz, jak też gorzelnie i młyny są gotowe kupować to ziarno. Jednak najwięcej płacą te ostatnie zakłady. Są one skłonne zapłacić nawet 350 zł/t za odmianę konsumpcyjną żyta — ocenia Piotr Beśka.

Z KOLEI przetwórnie pasz oraz gorzelnie nie są aż tak hojne. Najczęściej za tonę żyta oferują nieco ponad 300 zł. Tymczasem sprzedający widząc spory popyt rynkowy systematycznie podnoszą swoje ceny. Niektórzy liczą nawet na uzyskanie 400 zł/t.

Specjaliści zauważają, że wzmożony popyt i wzrost cen żyta skłonił niektóre instytucje do uruchomienia importu. Za niemieckie ziarno trzeba zapłacić około 330 zł/t.

— Również ta sama przyczyna spowodowała wystawienie do sprzedaży 5 tys. ton żyta z rejonu szczecińskiego przez Agencję Rynku Rolnego. Oferta trafiła na Giełdę Poznańską — informuje Piotr Beśka.

Analitycy podkreślają, że udział agencji w obrocie żytem powinien zagwarantować stabilizację. Zarazem są nieco zdziwieni brakiem tego zboża na krajowym rynku. Do tej pory zaliczani byliśmy do światowej czołówki w produkcji żyta.

WPRAWDZIE nasi rolnicy nie uprawiają soi, ale w naszym kraju śruta sojowa rozchodzi się w sporych ilościach. Ostatnio importerzy odnotowali spadek cen tego komponentu paszowego. Podstawowym powodem jest obniżenie notowań kontraktów terminowych śruty sojowej na chicagowskiej giełdzie. Drugim niemniej ważnym czynnikiem jest obniżka popytu na pasze ze strony rodzimych drobiarzy. Tegoroczne trudności ze zbytem mięsa drobiowego zmusiły bowiem niektórych hodowców do ograniczenia własnej produkcji.

Obecnie najpopularniejsza śruta sojowa o 46 proc. zawartości białka kosztuje 920-950 zł/t, a niskobiałkowa, w której 42 proc. stanowi białko, wyceniana jest na 900-910 zł/t.