Żakom zależy na szybkim awansie

Karolina Guzińska
opublikowano: 2000-12-08 00:00

Żakom zależy na szybkim awansie

Badania postaw studentów wobec rynku pracy wykazują, że przeciętny żak chciałby po studiach zarabiać 2,58 tys. zł. Jednocześnie uważa, że realnie zarobi 1,8 tys. zł. Studenci najbardziej obawiają się, że w znalezieniu ciekawej pracy przeszkodzą im niewielkie umiejętności praktyczne oraz brak doświadczenia.

Firma Communication Partners przeprowadziła, w dniach od 20 do 24 listopada, badanie postaw studentów wobec rynku pracy. Przebadano 597 studentów (IV i V roku) ośmiu dużych uczelni ekonomicznych, technicznych i uniwersytetów w sześciu miastach wojewódzkich.

— Przeprowadziliśmy badania głównie z myślą o naszych klientach. Doradzamy firmom jak kreować pozytywny wizerunek pracodawcy, m.in. wśród studentów i absolwentów, musimy więc znać potrzeby tego środowiska — informuje Rafał Szczepanik, wiceprezes Communication Partners.

Obawy żaków

64 proc. badanych studentów obawia się, że pracodawcy uznają ich brak doświadczenia za największy minus. 50,7 proc. sądzi, że ich umiejętności praktyczne są za niskie, a 41 proc. boi się konkurencji ze strony innych absolwentów. Tylko 4 proc. badanych uważa, że ich mankamentem może być zbyt uboga wiedza teoretyczna, natomiast 5 proc. ocenia, że nie potrafi napisać CV, czy też dobrze zaprezentować się podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Obawom studentów winne są same uczelnie. Tylko 29 proc. badanych uważa, że uczelnia dobrze przygotowuje ich do szukania pracy. Zdaniem 70 proc., szkoły wyższe źle to robią. Badani deklarują, że wiedzę o rynku pracy czerpią głównie z prasy (83,6 proc.), Internetu (60 proc.), zasięgają informacji u znajomych (60 proc.), a ponadto odwiedzają Dni Kariery, uczestniczą w prezentacjach firm na uczelniach i korzystają z przewodników dla absolwentów poszukujących pracy.

Studentki odczuwają nieco większe obawy związane z rynkiem pracy niż ich koledzy. 45 proc. kobiet postrzega innych absolwentow jako konkurencję (tę obawę żywi 37 proc. badanych mężczyzn), 56 proc. przyznaje, że ich szanse na zatrudnienie może ograniczać brak umiejętności praktycznych(46 proc. mężczyzn), a 67 proc. (w porównaniu z 62 proc. badanych studentów) martwi sie brakiem zawodowego doświadczenia.

Wymarzony pracodawca

Młodzi ludzie chcieliby, aby pracodawca, do którego trafią, dawał szanse awansu (63 proc. ankietowanych) . 62 proc. szuka takiego, który będzie dobrze płacił. Wymarzony szef powinien także zapewniać ciekawe obowiązki i zadania (60 proc. wskazań). Co drugi badany uważa, że bardzo ważna jest również dobra atmosfera pracy. 46 proc. liczy na udział w szkoleniach, natomiast tylko 7 proc. na związane z zajmowanym stanowiskiem bonusy (samochód, komputer itp.).

Kobiety nieco rzadziej niż mężczyźni stawiają na wysokie zarobki oraz bonusy, za to bardziej cenią sobie szanse awansu oraz szkolenia. Interesująca praca i atmosfera miejsca pracy liczą się dla obu płci w równym stopniu.

Pożądane zarobki

Ankieterzy pytali badane osoby o oczekiwane pensje — zarówno o wypłatę marzeń (czyli taką, która naprawdę satysfakcjonowałaby studenta w pierwszym roku pracy), jak i pensję realną (jak sądzą, ile rzeczywiście będą zarabiać na początku) oraz o oczekiwania płacowe po trzech latach pracy. Średnia wypłata marzeń to 2,58 tys. zł, jednak jej realistyczna wersja to już tylko 1,8 tys. zł. Studenci oczekują, że po trzech latach pracy zarobią średnio 4,94 tys. zł.

Najwięcej chcieliby zarabiać studenci SGH — satysfakcjonująca ich pensja to 3 tys. zł, ale liczą się z tym, że podejmą pracę za średnio 2,2 tys. zł. Po trzech latach pracy chcieliby otrzymywać 5,38 tys. zł brutto. Największe różnice pomiędzy pierwszą pensją realistyczną a wymarzoną występują wśród studentów Akademii Ekonomicznej w Krakowie i Politechniki Wrocławskiej — średnio niemal tysiąc złotych. Najmniejsze, około 500 zł, wśród studentów Uniwersytetu Warszawskiego.

Karolina Guzińska

k.guziń[email protected]