Zakusy na więcej

Paweł Janas
27-12-2005, 00:00

Brytyjczycy ruszają do budowy sieci stacji paliw i warsztatów. Mają nadzieję na zakup obiektów należących do PKN Orlen i Grupy Lotos.

Shell, trzeci co do wielkości koncern naftowy na świecie, nie powiedział jeszcze w Polsce ostatniego słowa. Na liście priorytetów najwyższą pozycję zajmuje rozwój, liczącej 247 stacji, sieci detalicznej. Aby ją powiększyć, koncern rozważa nie tylko klasyczne metody rozwoju.

— Nafta Polska analizuje dalszą prywatyzację polskiego sektora naftowego. Wszelkie decyzje w tej kwestii należą oczywiście do polskiego rządu. My jednak będziemy się starać wykorzystać możliwości tkwiące w każdym z powstających scenariuszy. Nie jesteśmy zainteresowani zakupem polskich rafinerii. Natomiast na przykład ewentualne połączenie Orlenu i Lotosu mogłoby oznaczać wystawienie do sprzedaży części sieci detalicznej połączonych firm. Chodzi tu o konieczność zastosowania się do unijnego prawa antymonopolowego. Wtedy Shell znalazłby się na pewno w gronie zainteresowanych zakupem tych stacji — mówi Pierre Yves Fargeas, prezes Shell Polska.

Wie, co mówi, bo gdy w 2002 r. przejmował w Niemczech sieć DEA, musiał sprzedać ponad połowę przejmowanej sieci.

Coś dla auta

Ostatnią dużą akwizycją Shella w Polsce było przejęcie w 2002 r. stacji DEA. Od tej pory koncern rozwija się w sposób organiczny. W tym roku zaowocowało to oddaniem do użytku 23 stacji — własnych i patronackich. Tych ostatnich jest na razie w Polsce tylko 10.

— Bez względu na użyte środki i liczbę otwartych stacji, naszym celem jest zwiększenie w okresie 5- -10 lat udziału w krajowym rynku z 7 do 15 proc. Wtedy osiągniemy zwrot z zainwestowanego kapitału — dodaje Pierre Yves Fargeas.

Firma chce także nadrobić stracony czas w uruchamianiu autoserwisów Shell Autoserv. W 2003 r. przejęła 11 warsztatów firmy Kwik Fit. Zapowiadała wtedy, że do 2008 r. rozbuduje ją do 70, a obecnie działa ich... tylko 13.

— W ciągu mniej niż pięciu lat chcemy co najmniej podwoić tę liczbę — zapowiada prezes polskiego Shella.

W grę wchodzą akwizycję, jednak firma raczej nie jest zainteresowana ofertą sprzedaży autoserwisów Carmana. Dlaczego? Firma nie ujawnia.

Handel emisjami

Shell to nie tylko stacje paliw. Firma handluje smarami, olejami silnikowymi i gazem płynnym i wkracza w nowe obszary.

— Prowadzimy rozmowy z kilkoma kontrahentami w sprawie zakupu praw do handlu emisjami dwutlenkiem węgla — zaznacza Pierre Yves Fargeas

To nie wszystko.

— Poszukujemy możliwości zaangażowania się w szeroko rozumiany sektor energetyczny. Myślimy na przykład o wejściu w pośrednictwo w sprzedaż energii pochodzącej z różnych źródeł czy o sprzedaży technologii dla sektora energetycznego — dodaje prezes Shell Polska.

Potrzebny zastrzyk

Kolejnym planem spółki jest uruchomienie centrum usług księgowo-finansowych w Krakowie. Uzależnione jest to od otrzymania pomocy od Ministerstwa Gospodarki na stworzenie nowych miejsc pracy. Koszt uruchomienia centrum wyniesie około 10 mln USD, a zatrudniłoby co najmniej 450 osób.

— Mam nadzieję, że sprawę rządowej pomocy uda się sfinalizować najpóźniej na początku nowego roku. Od razu przystąpimy do rekrutacji pracowników — zapewnia Pierre Yves Fargeas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zakusy na więcej