Ponad 90 proc. głosujących w referendum pracowników kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie opowiedziało się za strajkiem przeciwko konsolidacji kopalni z Elektrownią Kozienice i koncernem ENEA - poinformował w środę rzecznik komitetu protestacyjnego w kopalni Józef Przybysz.
Działające w kopali związki zawodowe utworzyły Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny. Związkowcy nie zgadzają się z planami konsolidacji ich zakładu. Obawiają się, że kopalnia utraci samodzielność i możliwości rozwojowe. Ich zdaniem Bogdanka, która jest najlepiej funkcjonującą kopalnią w Polsce, będzie musiała dopłacać do skonsolidowanych z nią firm.
W przeprowadzonym we wtorek referendum komitet protestacyjny pytał pracowników o to, czy są przeciw połączeniu z Kozienicami i ENEĄ oraz czy są gotowi na "wszelkie formy protestu ze strajkiem włącznie", gdyby doszło do konsolidacji. Na pierwsze pytanie "tak" odpowiedziało 93,5 proc. głosujących. Ponad 94 proc. odpowiedziało "tak" także na drugie pytanie.
W referendum wzięło udział prawie trzy czwarte z 3 tys. 280 pracowników kopalni.
Nie wiadomo, kiedy może dojść do strajku. W środę przedstawiciele związkowców i zarządu kopalni pojechali do Ministerstwa Skarbu Państwa na rozmowy dotyczące planów konsolidacji.
"Jeżeli decyzje będą niekorzystne dla kopalni i Lubelszczyzny, jeśli miałoby dojść do wyprowadzenia gremiów decyzyjnych i odprowadzania podatków poza region, to będziemy strajkować" - zapowiedział Przybysz.
Kopalnia w Bogdance wydobyła w ubiegłym roku 5,37 mln ton węgla. Osiągnęła 72,5 mln zł zysku netto przy wartości sprzedaży 958,6 mln zł. W pierwszym półroczu tego roku wydobycie wyniosło prawie 2,5 mln ton węgla, przychody - 447 mln zł, a zysk netto - 57,3 mln zł.
Przemysłowe wydobycie Bogdanka prowadzi od 1982 r. Głównymi odbiorcami węgla są m.in. elektrownie w Kozienicach, Połańcu i Ostrołęce, Zakłady Azotowe Puławy, elektrociepłownia Stalowa Wola, cementownie Chełm i Ożarów.DI, PAP