Firmy dostawałyby z UE preferencyjną pożyczkę albo poręczenie zamiast bezzwrotnej gotówki. Korzyść dla firmy będzie skromniejsza, ale za to pieniądze z UE będą pracować przez dziesięciolecia.

Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego
None
Pożyczkę trzeba będzie zwrócić, a wtedy pieniądze może otrzymać kolejna
firma. Dziś, gdy przedsiębiorstwo zdobędzie dotację np. na zakup koparki,
posłuży ona kilkanaście lat. Ale potem idzie na złom, a unijny pieniądz
bezpowrotnie znika.