Niemal wszystkie strefy chcą skorzystać z większego limitu terenów. Część przygotowuje się na inwestorów, których jeszcze nie ma.
12 z 14 specjalnych stref ekonomicznych (SSE) chce skorzystać z nowelizacji ustawy, która m.in. zwiększa ich obszar z 8 do 12 tys. ha. Spółki albo już złożyły, albo wkrótce złożą w Ministerstwie Gospodarki wnioski o poszerzenie (patrz ramka).
— Na część terenów mamy inwestorów, ale w kilku miejscach chcemy stworzyć podstrefy na wzór np. świdnickiej, gdzie obok siebie kilka firm buduje średniej wielkości fabryki. Nie mamy jednak jeszcze konkretnych przedsiębiorców — przyznaje Mirosław Greber, prezes Wałbrzyskiej SSE.
— Oprócz wniosku już złożonego postaramy się utworzyć parki na dwóch nieruchomościach po 150-250 ha w korytarzu trasy A1 — mówi Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE.
— W październiku złożymy wniosek o objęcie strefą 120-170 ha. Sądzę, że premiowane będą strefy, które — podobnie jak my — mają wysoki stopień zagospodarowania — liczy Cezary Tkaczyk, wiceprezes SSE Starachowice.
Poszerza się Kamiennogórska SSE, Krakowski Park Technologiczny (o 700 ha), a łódzka chce dołączyć dużą, 130-hektarową działkę i kilka mniejszych, które obecnie prezentuje inwestorom.
Tylko dla inwestorów
Niektórzy poszerzają się tylko pod konkretne projekty. Tak robi Warmińsko-Mazurska SSE, która przygotowuje się pod inwestycje, m.in.: IKEA w Wielbarku, Michelina w Olsztynie i kooperantów LG w Mławie.
— Nie planujemy obejmowania terenów dla samego faktu objęcia — twierdzi Dorota Groszkowska, prezes Warmińsko-Mazurskiej SSE.
— Składamy wniosek o objęcie strefą terenów obiecanych w umowach inwestycyjnych z Sharpem i Bridgestone dla poddostawców. Przygotowujemy kolejne tereny, ale jest za wcześnie na podawanie szczegółów — uważa Włodzimierz Ziółkowski, prezes Pomorskiej SSE.
— Ze złożeniem wniosku poczekamy na inwestora — obiecuje Marek Indyk, szef Tarnobrzeskiej SSE.
Przejęcia od agencji
Strefy chcą skorzystać z możliwości przejęcia terenów skarbu państwa, co również jest zapisane w nowelizacji.
— Będziemy przecierać szlaki. Może jeszcze w tym miesiącu uda się ustalić szczegóły z Agencją Nieruchomości Rolnych (ANR), do której należą wybrane przez nas obszary — liczy Grzegorz Mackiewicz, prezes Suwalskiej SSE.
— Inwentaryzujemy tereny skarbu państwa i po uzyskaniu zgody, m.in. ANR, złożymy wniosek — mówi Krzysztof Dołganow, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE.
— Jesteśmy najmniejszą strefą. Mamy 220 ha, a potrzebujemy drugie tyle. Forsujemy objęcie strefą 160 ha w Słupsku, z czego 130 należy do ANR. Czekamy na decyzję w tej sprawie — zapowiada Mirosław Kamiński, prezes Słupskiej SSE.
Tylko dwie strefy na razie nie biorą udziały w wyścigu. Wnioski o zmianę granic polegającą tylko na wymianie terenów złożyły strefy mielecka i legnicka.