Zapowiada się ciekawy tydzień na rynku makro

Palladia Capital Markets
opublikowano: 2005-06-13 19:22

Wszystko wskazuje na to, że obecny tydzień będzie miał niezwykle emocjonujący przebieg.

Wszystko wskazuje na to, że obecny tydzień będzie miał niezwykle emocjonujący przebieg. Od wtorku do piątku opublikowana zostanie cała seria bardzo ważnych z punktu widzenia zbliżającego się posiedzenia RPP danych makroekonomicznych, 14 czerwca przedstawione zostaną dokładne założenia do przyszłorocznego budżetu, a 3 dni później w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wotum nieufności dla ministra Gronickiego.

Publikacja „masy” danych makro rozpoczyna się we wtorek od tych o majowej inflacji. Na rynku oczekuje się, że w ujęciu rocznych wyniosła ona 2,3 proc. Nasza prognoza jest minimalnie wyższa. Zakładamy 2,4 proc. Tak czy siak, oznacza to jednak, że aprecjajca cen towarów i usług konsumpcyjnych była wyraźnie niższa niż w kwietniu (3,0 proc.). Powodem takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim bardzo wysoka baza z zeszłego roku. Ten sam czynnik (wyraźny wzrost cen, który nastąpił zaraz po akcesji Polski do UE) spowoduje, że w kolejnych trzech miesiącach br. wzrost wskaźnika CPI (r/r) będzie coraz to niższy. Zanosi się na to, że inflacja w ujęciu rocznym powinna ustanowić swoje minimum (1,1-1,2 proc.) w wakacje (bardziej prawdopodobne jest, że nastąpi to w sierpniu, a nie w lipcu).

Jako kolejne napłyną informacje z rynku pracy. Będzie to miało miejsce w środę. Analitycy spodziewają się średnio, że w maju r/r przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 2,5 proc., a przeciętne zatrudnienie o 1,8 proc. W naszej ocenie w obu przypadkach przyrost w ujęciu rocznym był nieco mniejszy. Szacujemy, że płace wzrosły o 2,4 proc., a zatrudnienie o 1,7 proc. Większej presji inflacyjnej z tej strony jak nie było tak i ma. Co więcej nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta w najbliższych miesiącach miała ulec zmianie.

Ostatnie dane poznamy w piątek. Obejmują one sektor wytwórczy. Konsensus rynkowy mówi o 3,3 proc. r/r wzroście produkcji przemysłowej i o 0,1 proc. r/r spadku cen produkcji sprzedanej przemysłu. Nasza prognoza zakłada jednak nieco gorsze dane. Spodziewamy się, że w przypadku produkcji byliśmy świadkami 2,4 proc. wzrostu, a w przypadku wskaźnika PPI zanotowaliśmy spadek o 0,3 proc.

We wtorek po posiedzeniu rządu podane zostaną szczegóły założeń do przyszłorocznego budżetu. Przypomnijmy, że 17 maja Ministerstwo Finansów przedstawiło "informację na temat wybranych wskaźników makroekonomicznych stanowiących podstawę do prac nad projektem ustawy budżetowej na 2006 r.". Według tych planów wzrost PKB w ujęciu realnym ma wynieść minimum 4 proc. PKB, a średnioroczna inflacja 1,5 proc. Szef resortu finansów, Mirosław Gronicki zapowiedział, że chciałby, aby deficyt budżetowy na 2006 rok wyniósł ok. 30 mld złotych wobec założonych na ten rok 35 mld złotych, a deficyt sektora finansów publicznych (wg. ESA 95) 3,0 proc. PKB wobec 3,6 proc. PKB w tym roku.

Już dziś uchylony został jednak rąbek tajemnicy. Źródła rządowe podały, że MF zaproponuje Radzie Ministrów deficyt w przedziale 28-34 mld złotych. Jak nie patrzeć średnio wychodzi 31 mld , czyli 1 mld więcej niż we wstępnych propozycjach. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi Mirosława Gronickiego założenia, co do PKB i inflacji raczej nie ulegną zmianie.

· Co do piątkowego głosowania nad wotum nieufności dla ministra Gronickiego to należy oczekiwać, że nie przejdzie. Dlaczego? Bo już po całej „aferze”. Dziś okazało się, że rząd wycofał się z forsowania kontrowersyjnych planów podwyższenia akcyzy na olej opałowy. Zaskoczenia nie było. Po cichu mówiło się już od kilku dni, że takie posunięcie ze strony ministra finansów jest bardzo prawdopodobne.