Zarabiając pieniądze, można myśleć o innych

Kamil Kosiński
opublikowano: 11-12-2008, 00:00

Praktyczne zastosowanie etyki w biznesie

ilantropia, dobroczynność, sponsoring są godne pochwały. Ale są firmy, które społeczną odpowiedzialność biznesu przekładają na działalność stricte gospodarczą, a nie na same akcje charytatywne.

Wycieczka na wieś. Świeże powietrze, przestrzeń, zając biegnący w oddali i żaba uciekająca spod buta. Z sielskiej krainy rodem z obrazów Józefa Chełmońskiego przywraca nas do rzeczywistości dzwonek telefonu komórkowego. Ale jak to? Przecież po horyzont ani śladu nadajnika. W oddali tylko niewielka wioska z niewielkim kościółkiem. To jeden z około 300 obiektów sakralnych, na których PTK Centertel, operator sieci Orange, umieścił swoją aparaturę.

Z jednej strony takie rozwiązanie zdejmuje z operatora koszty budowy stalowej lub betonowej wieży antenowej, z drugiej strony nie ma nic za darmo. Za udostępnienie dzwonnicy parafia otrzymuje pieniądze, które może przeznaczyć na swoje potrzeby. Założenie nadajnika na kościelnej wieży wiąże się też z innymi zobowiązaniami operatora.

— Staramy się, by anteny nie zakłócały normalnego wyglądu kościoła. W zależności od wymagań właściciela lub konserwatora zabytków podejmujemy różne działania kamuflujące, które jednocześnie zapewniają jednak prawidłową pracę urządzeń — zaznacza Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy Telekomunikacji Polskiej, do której należy PTK Centertel.

Wśród takich działań można wymienić dobieranie nadajników o wielkości najbardziej pasującej do miejsca montażu, malowanie maskujące czy montaż anten za lekkimi żaluzjami, które nie powodują spadku parametrów technicznych nadajników, a jednocześnie maskują ich obecność.

Karty idą jak woda

Społeczna odpowiedzialność biznesu utożsamiana jest często z czystą filantropią, odpowiednio opakowaną marketingowo. Tymczasem istotą tego pojęcia jest takie prowadzenie działalności gospodarczej, które uwzględnia interesy — sformalizowanych, lub nie — grup działających w otoczeniu firmy. Dokładnie tak jak w przypadku PTK Centertel, która klientom zapewnia możliwość korzystania z telefonów, a zarazem chroni piękno krajobrazów i przy okazji zapewnia parafiom dodatkowe środki na utrzymanie kościołów.

Operator nie jest oczywiście jedyną firmą, która stara się prowadzić biznes odpowiedzialny społecznie. W 2002 r. Bank Zachodni WBK (BZ WBK) wprowadził na rynek karty kredytowe "Akcja Pajacyk". Część przypadających na bank prowizji z transakcji bezgotówkowych przeprowadzanych tymi kartami przekazywana jest Polskiej Akcji Humanitarnej.

— To argument przy sprzedaży kart kredytowych klientom, dla których aspekt społeczny jest ważny — przyznaje Anna Łuszcz, menedżer ds. społecznej odpowiedzialności BZ WBK.

Na koniec września 2008 r. BZ WBK obsługiwał 320,2 tys. kart kredytowych. Tych z "Akcją Pajacyk" było wtedy 64,4 tys., czyli 20 proc. W 2007 r. PAH uzyskała dzięki nim 449,8 tys. zł. Przez pierwsze dziewięć miesięcy 2008 r. — już około 200 tys. zł. Ale przecież zakupowe żniwa to okres Bożego Narodzenia.

— Bardzo często zachęca się klientów do różnych działań o charakterze dobroczynnym, ale nie informuje o ich efektach. Nasz bank raz do roku wysyła klientom wspierającym Akcję Pajacyk list z podziękowaniami i informacją o wysokości środków przekazanych PAH — dodaje Ewa Sobczyk, prezes Fundacji BZ WBK.

Działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu mają w BZ WBK również charakter stricte wewnętrzny. Bank oferuje swoim pracownicom dodatkowe trzy tygodnie płatnego urlopu macierzyńskiego, a po powrocie do pracy stopniowo wdraża je do zajęć zawodowych.

— Pracownice oddziałów przez pierwszy miesiąc po powrocie na swoje stanowiska nie są objęte planami sprzedażowymi — podkreśla Anna Łuszcz.

Komputer na lunchu

Z kolei IBM Polska zachęca do wykorzystywania w szlachetnych celach czasu bezczynności włączonych komputerów pracowników, ale także osób zupełnie z firmą niezwiązanych. Ze strony koncernu można ściągnąć specjalną aplikację. Dzięki niej komputer staje się częścią globalnej sieci gridowej. Drogą internetową łączy ona wiele zwykłych komputerów w rodzaj superserwera zwanego klastrem. Gdy użytkownicy nie korzystają ze swoich pecetów, ich moc obliczeniowa jest wykorzystywana do pracy nad projektami non-profit mogącymi przynieść korzyści całej ludzkości, np. pomóc w wynalezieniu lekarstwa na raka.

— Jeśli ktoś regularnie przerywa pracę na godzinę, bo na przykład idzie na lunch, może zadysponować wykorzystywanie swojego komputera jako części klastra tylko w tym czasie — zachęca Anna Jawor, koordynator programów społecznej odpowiedzialności biznesu w IBM Polska.

W Polsce są obecnie zarejestrowane 9393 komputery udostępniające wolne moce obliczeniowe na rzecz inicjatywy IBM. Do pracowników koncernu należy 853 z nich. Wszystkie te pecety pracują jednak wyłącznie na rzecz zagranicznych ośrodków naukowych. Dlaczego? Bo żaden polski nie wyraził chęci zostania beneficjentem programu IBM.

Wycinają i sadzą

Działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu przekraczają jednak polskie granice nie tylko w przypadku lokalnych oddziałów zagranicznych korporacji. Tylko w 2008 r., produkujący deski parkietowe Barlinek sfinansował na Ukrainie zasadzenie 120 tys. drzew. To wynik ulokowania tam jednego z zakładów produkcyjnych i przeniesienia na wschód obowiązującej w Polsce zasady poszanowania surowca wykorzystywanego do produkcji. Zgodnie z tą zasadą, firma stara się wykorzystać drewno niemal w 100 proc. i powstającą podczas procesu produkcji podłóg biomasę (trociny, zrębki itp.) przerabia na pelet, który częściowo zużywa jako źródło energii w zakładzie, a częściowo sprzedaje na wolnym rynku.

Nade wszystko firma realizuje jednak program "1 za 1" W ramach programu sadzi jedno drzewo za każą sprzedaną paczkę deski barlineckiej oznaczoną logo programu (deski barlineckie to większość sprzedaży Barlinka). Od rozpoczęcia akcji w 2000 r. firma sfinansowała już posadzenie w Polsce kilku milionów drzew.

— Do tej pory łącznie posadziliśmy 550-600 ha lasów. Najwięcej drzewek sadzimy wspólnie z tymi nadleśnictwami, od których kupujemy duże ilości surowca. Można powiedzieć, że dzięki temu nie tylko jesteśmy odbiorcą surowca, ale i jego dawcą — zaznacza Ewelina Gnatkowska z działu marketingu spółki Barlinek.

A czy twoja firma, przy okazji prowadzenia normalnej działalności gospodarczej, daje cokolwiek otoczeniu poza typowym zaspokajaniem potrzeb konsumpcyjnych? Czy zastanawia się, jak prowadzić interesy, by były one społecznie odpowiedzialny? Przytoczone przykłady pokazują przecież, że nie wymaga to zmiany modelu biznesowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu