Zarób i wspomóż ich

Małgorzata Mierżyńska
15-10-2007, 00:00

Zaangażowanie społeczne pomaga firmie zbudować korzystny wizerunek, zyskać lojalność i zaufanie konsumentów.

Naszym firmom wciąż daleko do zachodnich standardów

Zaangażowanie społeczne pomaga firmie zbudować korzystny wizerunek, zyskać lojalność i zaufanie konsumentów.

Co trzeci Brytyjczyk przyznaje, że społeczne zaangażowanie firmy istotnie wpływa na jego decyzje zakupowe. Co czwarty uczestniczył w CRM (cause related marketing), marketingu społecznie zaangażowanym, świadomie wybierając produkty wspomagające cele społeczne, a jeden na pięciu kierował się etyczną reputacją firmy. Co piąty przyznaje się, że bojkotuje produkty firm, które postępują nieetycznie.

Mimo to z badań Bibby Financial Services wynika, że w Wielkiej Brytanii aż 49 proc. małych przedsiębiorstw jest zbyt zajętych, by wdrożyć narzędzia CSR (corporate social responsibility), czyli polityki społecznej odpowiedzialności.

Odpowiedzialni inaczej

W Polsce nie ma takich szerszych badań. Z tych, jakie eksperci Forum Odpowiedzialnego Biznesu (FOB) przeprowadzili w tym roku na grupie 40 firm, wynika, że jakąś formę CSR stosuje prawie co druga z nich, a większość rozumie, iż działają na scenie, na której aktorzy są ze sobą powiązani.

— Wykazujące się odpowiedzialnością społeczną polskie firmy często nawet nie wiedzą, że stosują takie narzędzia. Mówią o sobie na przykład, że kierują się kupiecką rzetelnością — stwierdza Mirella Panek-Owsiańska, prezes FOB.

Mirosław Paraczyński, właściciel piekarni, laureat konkursu na Dobroczyńcę Roku, organizowanego przez Akademię Filantropii, może służyć za przykład rozumienia przez większość firm w Polsce odpowiedzialnego biznesu. Zatrudnia 15 osób i od 1993 r. przekazuje co dzień 70 bochenków dla najuboższych w Kaliszu.

— Powodowała mną pamięć o ojcu i o głodzie, jakiego on, a później także ja doświadczyliśmy w czasie wojny. Poza tym opalanie piekarni węglem, jak do niedawna robiłem, jest uciążliwe dla środowiska. Staram się więc to jakoś zrekompensować — tak Mirosław Paraczyński tłumaczy powody zaangażowania w pomoc dla lokalnej społeczności.

Zamiast listka figowego

Z badań FOB wynika, że tylko co dziesiąta firma ma specjalistę do spraw CSR. W większości kwalifikacje zajmującej się tym osoby są powiązane z public relations, a komórka CSR wchodzi w skład działu PR. Zdaniem specjalistów, nie jest to dobre rozwiązanie. Jacek Dymowski, szef projektu CSR w Telekomunikacji Polskiej przestrzega przed traktowaniem tej działalności jedynie jako narzędzia użytecznego w budowaniu pozytywnego wizerunku firmy.

— Nie można CSR traktować jako działalności obok właściwego biznesu, rodzaju listka figowego i próby zasypania pieniędzmi grzechów firmy. CSR należy włączyć do strategii, która obejmuje cały łańcuch działań przedsiębiorstwa: od kontaktów z dostawcami po wprowadzenie produktu na rynek i działania reklamowe — uważa Jacek Dymowski.

Działania prospołeczne polskich firm mają przede wszystkim charakter intuicyjny i emocjonalny. Przykłady CSR są nieliczne, a realizują je przede wszystkim międzynarodowe koncerny. Naszym menedżerom brakuje wiedzy, na czym polega odpowiedzialny biznes Jest też inna przyczyna.

— Na Zachodzie CSR wyrósł z silnych ruchów obywatelskich, prężnych organizacji konsumenckich i ekologicznych. Wywierały one nacisk na biznes i wymuszały uwzględnianie w działalności gospodarczej także aspektów społecznych, etycznych i ekologicznych. W naszym kraju ich brakuje — zauważa Mirella Panek-Owsiańska.

Ale jest dobrej myśli.

— Główną siłą napędową dla CSR są u nas oczekiwania międzynarodowych korporacji, partnerów handlowych i organizacji branżowych. W związku z rosnącym uczestnictwem w rynku europejskim polskie firmy będą musiały dopracować się podobnych standardów — zapewnia prezes FOB.

Brakuje wiedzy oraz kasy

Większość międzynarodowych firm obecnych w Polsce ma programy odpowiedzialności społecznej (CSR) i w jakimś stopniu je wdraża. Wiele z nich to element międzynarodowej strategii i pozycjonowania. Bywają elementem przedsięwzięć marketingowych, częściej mają charakter korporacyjny i są istotną częścią filozofii firmy.

Idea CSR powoli przenosi się do polskich firm. Z badań Rudzkiego Inkubatora Przedsiębiorczości wynika, że w 81 proc. małych i średnich przedsiębiorstw słyszano o programach CSR. To więcej niż w Niemczech czy Francji, ale nie przekłada się to na realizację. Według tych samych badań głównymi przeszkodami w stosowaniu CSR w Polsce jest brak wiedzy i pieniędzy.

Brakuje u nas świadomości, że CSR to nie tylko megaprogramy wielkich korporacji, ale przede wszystkim myślenie odpowiedzialne społecznie, na które stać także małe i średnie firmy, np. drukowanie dwustronne czy wolontariat pracowniczy. Program CSR musi uwzględniać wiele czynników, m.in. charakter firmy, strukturę zatrudnienia, profil produkcji, lokalizację zakładu, dystrybucję. Musi też być długofalowy, bo inaczej będzie to akcja, a nie misja.

Malina Wieczorek

non profit & art promotion director, TBWA\Telescope

Małgorzata Mierżyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Mierżyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Zarób i wspomóż ich