Zarobki tymczasowych rosną

DI, Start People
opublikowano: 10-02-2010, 12:08

Jak wynika z danych opracowanych przez agencje pracy tymczasowej Start People, zarządzanej przez Maurice'a Delbara, średnie wynagrodzenie w 2009 r. wzrosło.

W 2009 r. średnie wynagrodzenie brutto pracownika tymczasowego za godzinę pracy wyniosło 9,22 zł. W porównaniu ze średnimi zarobkami 2008 r. (8,91 zł) zanotowano wzrost o 3,5 proc. W tych samych okresach przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 4,6 proc. „Niewielka dysproporcja w dynamice wzrostu tych dwóch stawek wynagrodzenia stanowi pozytywny sygnał dla rynku pracy tymczasowej w Polsce oraz całego rynku pracy. Pomimo faktu, że pracodawcy mieli w 2009 r. do wyboru znacznie większą liczbę pracowników niż rok wcześniej, a koniunktura gospodarcza była znacznie słabsza, nie starali się sztucznie zaniżać wynagrodzeń – mówi Maurice Delbar, prezes Start People.

Największe zarobki nie zawsze w największych miastach
Z analizy średnich stawek godzinowych wynika, że pracownicy tymczasowi najwięcej zarabiali w dużych miastach Polski. W Warszawie za godzinę pracy średnie wynagrodzenie w 2009 r. wynosiło 12,06 zł, złotówkę mniej płacono w podwarszawskim Pruszkowie. Powyżej 10 zł za godzinę pracy płacono również w Katowicach (10,25 zł), Krakowie (10,22 zł), Poznaniu (10,20 zł) oraz Wrocławiu (10,01 zł). Natomiast najniższe stawki zanotowano w Starachowicach (7,27 zł), Rzeszowie (7,60 zł) i Lublinie (7,76 zł).
Inaczej sytuacja przedstawia się, gdy przyjrzymy się konkretnym stanowiskom w określonych miastach Polski. Operator maszyn w Lublinie za godzinę pracy może otrzymać wynagrodzenie wahające się między 5,21 zł a 9,82 zł, tymczasem w Warszawie zarobi między 11-16 zł.  Natomiast specjalista kontroli jakości w Katowicach dostanie za godzinę wypłatę między 7-10 zł, z kolei w dużo mniejszym Mszczonowie stawka waha się pomiędzy 8,93-21,43 zł.
- Takie rozbieżności są efektem stałego dojrzewania rynku pracy tymczasowej oraz typowych mechanizmów ekonomicznych. Płace uzależnione są od zapotrzebowania na dane stanowisko i nasycenia potencjalnych pracowników oraz od popularności pracy tymczasowej w danym regionie – mówi Maurice Delbar.

Nowe przepisy, więcej specjalistów
W Polsce praca tymczasowa jest najbardziej popularna wśród pracowników fizycznych. Według danych Międzynarodowej Konfederacji Prywatnych Agencji Zatrudnienia (Ciett) w Polsce aż 65 proc. pracowników tymczasowych ma podstawowe wykształcenie, a jedynie 15 proc. ukończyło szkołę wyższą. Nie dziwi więc fakt, że 60 proc. z nich  pracuje przy produkcji, a jedynie 30 proc. w sektorze usług, gdzie w krajach z dłuższą tradycją pracy tymczasowej ten stosunek jest bardziej zrównoważony.
- Te proporcje ulegają jednak zmianie. W Polsce przybywa stopniowo wysoko wykwalifikowanych pracowników tymczasowych. Coraz więcej przedsiębiorstw oraz pracowników przekonuje się, że praca tymczasowa nie jest przeznaczona jedynie dla nisko wykwalifikowanych pracowników fizycznych. Z tej formy zatrudnienia mogą korzystać również pracownicy umysłowi, średniej klasy menedżerowie oraz specjaliści z wielu branż: informatycy, księgowi, prawnicy. Właśnie w tym kierunku powinien się rozwijać rynek pracy tymczasowej w Polsce w 2010 r. dzięki wprowadzonym z początkiem roku nowym przepisom oraz licznym inwestycjom planowanym w naszym kraju – mówi Maurice Delbar.
W styczniu weszła w życie długo oczekiwana nowelizacja ustawy o zatrudnieniu pracowników tymczasowych, m.in. wydłużająca możliwy okres zatrudnienia z 12 do 18 miesięcy.
Dane opracowano na postawie analizy wynagrodzeń 24 544 pracowników tymczasowych z 30 miast Polski na przestrzeni 2008-2009 r.

Maurice Delbar, prezes Start People
Maurice Delbar, prezes Start People
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, Start People

Polecane