Zarząd Elektrimu zdecydował się w końcu na ofertę Vivendi

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-06-28 11:46

Kierowany przez Waldemara Siwaka zarząd Elektrimu wybrał ofertę przejęcia przez Vivendi Universal kontroli nad aktywami telekomunikacyjnymi holdingu. Członkowie Rady Nadzorczej spółki spotkali się dzisiaj, jednak z naszych informacji wynika, że jedynie zapoznają się z opinią zarządu. Głosowanie nad wyborem partnera dla Elektrimu nie znalazło się w porządku obrad RN.

Wygląda więc na to, że decyzję o wyborze oferty Vivendi podjęli wyłącznie członkowie zarządu, tworzonego przez Waldemara Siwaka (p.o. prezesa) i wiceprezesa Jacka Walczykowskiego.

- Dobrze, że jakaś decyzja została w końcu podjęta. To wszystko mogło się ciągnąć, tymczasem sytuacja finansowa Elektrimu wymaga szybkich decyzji – powiedziała nam osoba zbliżona do zarządu spółki.

Oferta Vivendi zakłada, że francuska firma kupi od Elektrimu 2 proc. udziałów w Elektrim Telekomunikacja i 1 proc. udziałów w Carcom Warszawa za 100 mln EUR. W ten sposób Vivendi uzyska kontrolę nad ET, która z kolei posiada 51 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatorze sieci komórkowej Era.

Ponadto Elektrim Telekomunikacja kupi od Elektrimu spółki telefonii stacjonarnej i internetowe za 489 mln EUR. Z tej sumy 89 mln EUR Vivendi zapłaci Elektrimowi przez Elektrim Telekomunikacja już w lipcu. Vivendi zobowiązał się ponadto do udzielenia 110 mln EUR pożyczki dla ET oraz 10 mln EUR dla Carcom Warszawa do 29 czerwca tego roku.

Tym samym Vivendi znacznie zmodyfikowało swoją wstępną ofertę, która – przypomnijmy – była kontrpropozycją dla oferty Deutsche Telekom. Niemcy zaproponowali Elektrimowi 400 mln USD za przejęcie kontroli nad PTC, w której mają obecnie 49 proc. udziałów. Warunkiem było jednak wniesienie do operatora sieci Era pozostałych aktywów telekomunikacyjnych Elektrimu, m.in. sześciu spółek telefonii stacjonarnej, świadczących zintegrowane usługi dostępu do Internetu, telewizji kablowej i telefonii.

Z naszych informacji wynika, że decyzja Vivendi została wybrana z trzech powodów. Po pierwsze Francuzi oferują przejęcie od Elektrimu obowiązku zapłaty za obligacje warte 480 mln zł. Po drugi, oferują premię w gotówce, płatną niemal natychmiast. Oba elementy są bardzo istotne ze względu na dramatyczną sytuację finansową warszawskiego holdingu. Oferta DT także zakładała wpłatę gotówki, była to jednak kwota niższa, i nie wiadomo, kiedy wpłynęła by na konto Elektrimu.

Po trzecie Vivendi obiecał, że wycofa pozew z Londyńskiego Międzynarodowego Centrum Arbitrażowego przeciwko Elektrimowi oraz zrezygnuje z postępowań zabezpieczających prowadzonych w Polsce.

Wybór Vivendi Universal, jednej z największych grup medialnych świata, oznaczałby zapewne poważne przyspieszenie rozwoju telekomunikacyjnej części polskiej firmy i szybkie oddzielenie działalności energetycznej holdingu. Ale Deutsche Telekom, partner Elektrimu od początku istnienia Polskiej Telefonii Cyfrowej, na pewno łatwo nie złoży broni. Można przypuszczać, że aktywny opór ze strony Niemców, mógłby wywołać poważne perturbacje w działalności PTC i zarządzanej przez nią sieci komórkowej Era. Obecnie przed sądem arbitrażowym we Wiedniu toczy się postępowanie z powództwa DT przeciwko Elektrimowi. Spółka informowała wcześniej, że postara się znaleźć rozwiązanie korzystne dla obu zagranicznych partnerów.

- Zarząd zamierza znaleźć takie rozwiązanie, które byłoby akceptowalne i korzystne dla wszystkich stron tj. Deutsche Telekom, Vivendi Universal i Elektrim, a jednocześnie nie powodowałoby kolejnych kroków prawnych, jakie mogłaby podjąć którakolwiek ze stron w związku z działalnością telekomunikacyjną prowadzoną przez Grupę Elektrim - napisano w oficjalnym komunikacie Elektrimu.

Wiktor Krzyżanowski, MK, TS, [email protected]