Zarząd grupy PKP doniósł do CBA

  • Piotr Nisztor
10-05-2013, 00:00

Za wdrożenie systemu bezpieczeństwa informacji kolej zapłaciła 27 mln zł, choć mogła 550 tys. zł — wynika z audytu wewnętrznego

Jakub Karnowski, prezes grupy PKP, nie ma łatwego życia. Z kolejowej szafy co jakiś czas wypadają trupy. Kolejny raz wyniki zleconego przez prezesa audytu wewnętrznego wykazały nieprawidłowości w grupie. Tym razem audytorzy wykazali, że na wdrożeniu systemów niezbędnych do otrzymania certyfikatu ISO oraz przygotowaniu tzw. planu ciągłości działania kolejowe spółki przepłaciły aż pięćdziesięciokrotnie. Z informacji „PB” wynika, że 10 podmiotów z grupy (m.in. PKP Service, TK Telecom, PKP LHS) za usługę zapłaciło w sumie 27 mln zł. Tymczasem według audytorów — bazujących m.in. na opinii PKP Informatyka — zbiorczy koszt ten powinien zamknąć się… w 550 tys. zł. Kontrakty zgarnęła nieduża trójmiejska firma Qwantum zajmująca się m.in. doradztwem informatycznym. Nie miała ona doświadczenia we wdrażaniu tego typu certyfikacji na tak dużą skalę. W dokumencie wykazano, że przed zawarciem kontraktów ze spółkami PKP jej obroty wynosiły zaledwie 2,5 mln zł. To jednak nie koniec wątpliwości. Audytorzy nie wykluczają, że mogło dojść do zmowy cenowej.O kontrakty starały się trzy podmioty. Ostatecznie na placu boju pozostała tylko trójmiejska firma. Pozostałe wycofały się z postępowania. Poprosiliśmy Qwantum o komentarz. Usłyszeliśmy, że zostanie udzielony w przyszłym tygodniu.

WSTRZYMANA PŁATNOŚĆ: Na podstawie wyników audytu grupa PKP, kierowana przez Jakuba Karnowskiego, zablokowała wypłatę 1,4 mln zł transzy za przygotowanie i doradztwo przy wdrażaniu certyfikatu ISO. [FOT. WM]
Zobacz więcej

WSTRZYMANA PŁATNOŚĆ: Na podstawie wyników audytu grupa PKP, kierowana przez Jakuba Karnowskiego, zablokowała wypłatę 1,4 mln zł transzy za przygotowanie i doradztwo przy wdrażaniu certyfikatu ISO. [FOT. WM]

— Jednym z celów obecnego zarządu jest wyeliminowanie nieprawidłowości, które narażają spółki grupy na duże straty. W tym przypadku sprawa okazała się na tyle poważna, że zawiadomiliśmy o nadużyciach organy ściągania — mówi Jakub Karnowski, prezes grupy PKP.

25 kwietnia zawiadomienie w tej sprawie trafiło do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Z nieoficjalnych informacji wynika, że zarząd PKP planuje wyciągnąć konsekwencje personalne wobec osób, które brały udział w zawieraniu tych umów. Odwołany ma zostać m.in. zarząd PKP LHS. Centrala PKP nie komentuje tych informacji. To nie pierwsze wyniki audytu, który wstrząsnął grupą PKP.

„PB” ujawnił szczegóły trzech. Kolejowi audytorzy wykryli wiele nieprawidłowości, m.in. przy organizowanymprzez PKP Intercity przetargu na czyszczenie wagonów. W efekcie stanowisko stracił wiceprezes spółki, a sprawę bada prokuratura. Nieprawidłowości wykrył też audyt przeprowadzony w Polskich Kolejach Linowych (PKL). Okazało się, że umowy na dzierżawę atrakcyjnych turystycznie miejsc zawierano z członkami rodzin pracowników spółki. Audytorzy mieli też wątpliwości do programu modernizacji dworców kolejowych. Osoby, które zajmowały się tymi projektami, nie posiadały kompetencji. W efekcie grupa PKP przepłaciła za niektóre inwestycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zarząd grupy PKP doniósł do CBA