Zarząd Orco na celowniku

KSA
opublikowano: 2010-03-26 00:00

Akcjonariusze zażądali zwołania walnego i zmian w zarządzie. Bo utracili do niego zaufanie.

Akcjonariusze zażądali zwołania walnego i zmian w zarządzie. Bo utracili do niego zaufanie.

Dłużące się prace nad planem restrukturyzacji spółki zdenerwowały mniejszościowych akcjonariuszy Orco. Grupa z ponad 10-procentowym pakietem akcji zażądała zwołania nadzwyczajnego walnego, które ma wymienić zarząd.

— Straciliśmy zaufanie do prezesa. Po roku ochrony we francuskiej procedurze "safeguard" nie udało mu się doprowadzić do zmniejszenia zadłużenia, które paraliżuje firmę i niszczy jakąkolwiek nadzieję dla Orco — informuje Jean-Pierre Mattei, były przewodniczący Sądu Gospodarczego w Paryżu, reprezentujący dwóch akcjonariuszy deweloperskiej spółki.

Od marca ubiegłego roku Orco objęte jest procedurą ochronną w paryskim sądzie (tzw. procédure de sauvegarde). Deweloper prosił o przedłużenie okresu ochronnego do końca czerwca tego roku, na co sąd przystał. W tym czasie ma opracować plan restrukturyzacyjny. Drobni akcjonariusze nie wierzą jednak w jego powodzenie. Chcą, by na czele spółki stanął właśnie Jean-Pierre Mattei.

— Najważniejszym zadaniem nowego zarządu będzie zmniejszenie zadłużenia co najmniej o 25 proc. Od tego zależy przetrwanie firmy — podkreśla Jean-Pierre Mattei.

Orco jest winne bankom i obligatariuszom ponad 1,6 mld EUR. Niedawno jedna z czeskich gazet cytowała doradcę zarządu dewelopera, który twierdził, że spółka porozumiała się z 33 bankami w sprawie przedłużenia zapadalności kredytów na łączną kwotę ponad 1,1 mld EUR. Problemem pozostają jednak niektórzy obligatariusze — odbyło się już kilka zgromadzeń i nie wszyscy przystali na proponowane przez Orco warunki wykupu papierów.

Już w ubiegłym roku drobni gracze zrzeszeni w SOS Orco chcieli dymisji szefa spółki Jean-Francois Otta. Do zwołania walnego w tej sprawie nigdy jednak nie doszło, a organizacja przegrała z deweloperem sprawę o zniesławienie.