Zarzuty za opcje w spółce Jakubasa

DI, Wyborcza.biz
opublikowano: 2011-01-10 12:50

Dyrektor finansowy sprawił, że spółka Zbigniewa Jakubasa straciła na opcjach prawie 150 mln zł. Prokurator postawił byłemu pracownikowi mu zarzuty. To chyba jedyny taki przypadek w Polsce – donosi Wyborcza.biz.

Historia zaczęła się w 2008 r., w należącej do Zbigniewa Jakubasa poznańskiej spółce Feroco. Dyrektor finansowy spółki Szymon M. zawarł z kilkoma bankami umowy, które zobowiązywały je do płacenia Feroco za euro w uzgodnionej cenie. Byłoby świetnie, gdyby nie osłabienie złotego. Ono to właśnie sprawiło, że na koniec 2008 r. spółka miała do zapłacenia prawie 150 mln zł.

Jakubas, chcąc ocalić spółkę, oddał jednemu z banków ponad 30 proc. udziałów. Zgłosił sprawę do prokuratury i zwolnił M. Jakubas twierdzi, że Szymon M. spekulował z bankami bez pełnomocnictwa firmy i przekroczył ustaloną przez statut firmy granicę pół miliona euro, do której mógł zaciągać zobowiązania.

Prokuratura po dwóch latach postawiła Szymonowi M. zarzuty działania na szkodę spółki poprzez nadużycie uprawnień, niezachowanie ostrożności przy zawieraniu umów z bankami i doprowadzenie do szkody wielkich rozmiarów – czytamy na stronach gazety.pl.

Zwolniony pracownik przypomina, że gdy w 2007 r. zawierał umowy na opcje, a firma zyskała milionów złotych, nikt nie miał pretensji, choć szefowie wiedzieli o transakcjach.