Dziś miały się rozpocząć przetargi na zakup drewna z Lasów Państwowych (LP) na pierwszą połowę 2013 r. Nie ruszą, bo nie ma jeszcze zasad ich sprzedaży.
— Zarządzenie o zasadach sprzedaży na pierwszą połowę przyszłego roku jeszcze nie zostało podpisane przez generalnego dyrektora, bo jeszcze trwają konsultacje z branżą drzewną. Chcemy rozwiązania kompromisowego, do zaakceptowania zarówno dla nas, jak i branży — mówi Anna Malinowska, rzeczniczka LP. Pierwsze propozycje zostały przez LP przedstawione kilkanaście dni temu, wzbudzając silny sprzeciw przedsiębiorców.
Leśnicy zaproponowali, że stali klienci będą mogli w przetargach ograniczonych (z lepszymi warunkami cenowymi) kupić drewno o masie odpowiadającej 65-68 proc. średnich zakupów z dwóch ostatnich lat. Wcześniejsze rozmowy wskazywały, że będzie to 70 proc. z trzech lat. Na zeszłotygodniowym, specjalnym posiedzeniu grupy roboczej LP się z tego jednak wycofały.
Przedsiębiorcom nie podoba się pomysł stworzenia dodatkowej puli drewna dla firm, które chcą zwiększyć przerób, ale najbardziej bulwersuje ich propozycja, by wyjściowa cena drewna w przetargach była oparta na cenach osiągniętych w ostatnich przetargach ograniczonych i otwartych.
Drzewiarze szacują, że może to oznaczać kolejne, nawet 20-procentowe, podwyżki, i chcą, by cena wyjściowa była o 7 proc. niższa od tej w wiosenno-letnich przetargach ograniczonych. Nie chcą też, by w najbliższych przetargach cenę wyjściową ustalali tymczasowo nadleśniczowie.
— To spowoduje chaos i dalsze nieracjonalne działania odbiorców, bo nie będzie możliwości oceny, gdzie i w jakiej ilości najkorzystniej kupić surowiec — mówi Mirosław Florkiewicz, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Przemysłu Drzewnego.
Jeszcze w tym tygodniu Adam Wasiak, dyrektor generalny LP, spotka się z dyrektorami regionalnymi, by rozmawiać o powierzeniu im obowiązku ustalenia cen.
Zasady sprzedaży mają trafić do branży pod koniec tygodnia. Nad wynegocjowaniem nowych warunków od prawie roku pracuje grupa robocza, złożona z przedstawicieli organizacji przedsiębiorców z branży drzewnej oraz LP. Prace idą opornie, ale przynoszą rezultaty. Pierwszy to zwiększenie do 65 proc. puli drewna zagwarantowanego dla stałych odbiorców już w przetargach z maja i czerwca.
Drzewiarze chcą jednak gruntownych zmian systemu, który — według nich — jest nieprzejrzysty i sprzyja nieracjonalnemu wzrostowi cen surowca. O ile w 2009 r. leśnicy inkasowali 137 zł średnio za 1 m sześc., to już w 2011 r. o prawie 40 proc. więcej — 188 zł. Teraz ceny są stabilne, ale jak twierdzą przedsiębiorcy, przy tym poziomie ich działalność jest nieopłacalna.
— Cena surowca powinna być taka, by przy akceptowanej cenie finalnego produktu pozwalała firmom drewno przerabiać i sprzedawać za granicą. Rynek krajowy nie wchłonie polskiej produkcji — mówi Mirosław Florkiewicz.
We wstępnym planie na 2013 r. LP mają sprzedać 35,7 mln m sześc. surowca. Do przedsiębiorców trafi 29,2 mln, prawie o 1 mln m sześc. więcej niż w 2012 r. Według opublikowanego niedawno projektu nowelizacji ustawy o lasach, LP od początku 2014 r. staną się płatnikiem podatku CIT od dochodów z gospodarki leśnej. Organizacje branżowe proponują leśnikom zwiększenie wyrębu. Wskazują, że w LP jest około 95 mln m sześc. niewykorzystanego drewna, które przekroczyło wiek rębny.
Dziś miały się rozpocząć przetargi na zakup drewna z Lasów Państwowych na pierwszą połowę 2013 r. Nie ruszą, bo nie ma jeszcze zasad ich sprzedaży.