Zaskakująco niska inflacja w grudniu

  • Paulina Karpińska
opublikowano: 07-01-2021, 15:45

Grudniowy odczyt wyniósł 2,3 proc. w ujęciu rocznym i jest niższy od celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 proc.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2020 r. w porównaniu z grudniem 2019 r. wzrosły o 2,3 proc. - wynika ze wstępnego szacunku GUS. W ujęciu miesięcznym wzrost wyniósł 0,1 proc. To spora niespodzianka, gdyż ekonomiści przewidywali spadek, ale nie poniżej celu inflacyjnego NBP. W listopadzie inflacja CPI wyniosła 3,0 proc. r/r. Odczyt na poziomie 2,3 proc. to wynik najniższy od kwietnia 2019 r.

- Głównym czynnikiem dalszego spadku inflacji CPI są ceny żywności. Wpływ na to ma również inflacja bazowa, która według naszego szacunku wynosi około 3,6 proc. r/r (wobec 4,3 proc m/m). Spodziewamy się jeszcze niższych jej poziomów w I kw., spadku nawet do 2-2,1 proc. r/r. W dalszej perspektywie roku podwyżka cen energii i podatek cukrowy wpłyną na wzrost inflacji od III kw. - mówi Wojciech Stępień, ekonomista BNP Paribas.

W 2020 r. tylko dwukrotnie inflacja spadła poniżej 3 proc. — w maju (2,9 proc.) oraz w sierpniu (2,9 proc.). Szczyt inflacji odnotowano w lutym (4,7 proc.), kiedy sięgnęła najwyższej wartości od 2011 r.

- W grudniu ceny żywności i napojów spadły o 0,1 proc. m/m, a ich roczny wzrost wyhamował do 0,7 proc. r/r z 2,0 proc. przed miesiącem. Od czerwca miesięczne zmiany cen żywności kształtują się poniżej wzorca sezonowego, a ujemna dynamika cen w grudniu (m/m) poprzednio była obserwowana w 2015 r. — w ostatnich dwóch dekadach ceny żywności spadły m/m tylko trzy razy. Ceny żywności były istotnym czynnikiem dezinflacyjnym w ostatnich dwóch miesiącach, ale kształtowanie się cen żywności na rynkach światowych sugeruje, że w drugiej połowie roku mogą ponownie podbijać inflację – uważa Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

Do spadku inflacji bazowej (CPI bez cen żywności i energii), której obecny poziom jest szacowany przez ekonomistów PKO BP również na około 3,6 proc. r/r, przyczyniły się ceny odzieży i obuwia w związku z przyspieszonymi wyprzedażami przed kolejnym zamknięciem centrów handlowych.

Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole, podkreśla, że struktura wydatków konsumentów w ubiegłym roku uległa istotnej zmianie. Ograniczenia nałożone na gospodarkę w związku z pandemią wpłynęły na wydawanie przez nich pieniędzy. Nie mogli skorzystać z wielu usług, więc podstawą ich wydatków była żywność.

- Musimy poczekać na rewizję koszyka zakupowego Polaków w 2020 r., którego strukturę GUS opublikuje w marcu. To ona i dalszy scenariusz pandemii będą miały wpływ na inflację w obecnym roku. Nie spodziewam się jednak jej wzrostu w najbliższym czasie – podsumowuje Jakub Borowski.

W związku z niższą inflacją CPI rodzi się pytanie, czy wpłynie ona na dalszą obniżkę stóp procentowych.

- Niższa bieżąca inflacja, w połączeniu z apetytem NBP na słabszego złotego, może rozbudzić oczekiwania na obniżkę stóp procentowych. Z niedawnego wywiadu prezesa Adama Glapińskiego wynika, że dla przyszłej ścieżki stóp kluczowy będzie przebieg inflacji w średnim terminie według marcowej projekcji NBP. Nie sądzimy, by dawała ona argumenty za obniżką, w związku z tym naszym bazowym scenariuszem dla 2021 r. pozostaje stabilizacja stóp procentowych - uważa Piotr Bujak.

Jakub Borowski nie wyklucza jednak ich dalszej obniżki. Mogą na to wpłynąć obostrzenia związane z pandemią, które zapewne będą utrzymane przez dłuższy czas. To one mogą być istotnym czynnikiem, który skłoni bank centralny do obniżki stóp.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane