Producent betonu komórkowego odczuł stagnację w branży i mocnego złotego. Mimo to podtrzymał tegoroczną prognozę.
Solbet z Solca Kujawskiego, który ma według własnych obliczeń 27 proc. rynku, narzeka na stagnację w branży.
— O ile I kwartał przyniósł świetne wyniki (rekordowe obroty wyniosły 110 mln zł), o tyle już w kolejnych miesiącach w branży można było odczuć stagnację. To odbiło się na wynikach — mówi Łukasz Małecki, wiceprezes Solbetu.
Po półroczu grupa miała 193 mln zł obrotów. Tegoroczna prognoza zakłada 340- -350 mln zł.
— Podtrzymujemy założenia, zwłaszcza że od lipca widzimy pewne ożywienie w branży. Zazwyczaj jednak drugie półrocze jest, ze względu na sezonowość, dużo słabsze — dodaje Łukasz Małecki.
Solbet, który eksportuje głównie do Niemiec, Rosji i na Ukrainę, odczuł również umacniającego się złotego.
— Udział sprzedaży zagranicznej po pierwszym półroczu sięgnął 9-10 proc. Na koniec roku ten poziom eksportu powinien się utrzymać. Nadal perspektywiczny jest kierunek wschodni, czyli Rosja i Ukraina. W Niemczech widać stagnację, a do krajów bałtyckich praktycznie przestaliśmy eksportować — wyjaśnia wiceprezes.
W najbliższej przyszłości spółka zamierza skoncentrować się na rynku ukraińskim, gdzie tworzy firmę handlową Solbet Ukraina.