17 sierpnia 2022 r. mija termin wdrożenia tzw. unijnych konkluzji BAT, dzięki którym działalność np. firm zajmujących się gospodarką odpadami będzie mniej szkodliwa dla środowiska. Do tego czasu instytucje uprawnione do wydawania pozwoleń zintegrowanych, głównie urzędy marszałkowskie, muszą przeanalizować warunki pozwoleń już posiadanych przez podmioty prowadzące instalacje zagospodarowania odpadów. Te zaś muszą wykonać inwestycje, by spełnić unijne wymogi.
Czas nagli, prace idą jak po grudzie, a strony nie mogą porozumieć się w sprawie wdrożenia unijnych wymogów. Podmioty działające na rynku odpadowym proszą resort klimatu o wsparcie, grożąc, że jeśli stracą prawo do funkcjonowania, zasypie nas lawina śmieci.
Firmy nie mogą dogadać się z instytucjami wydającymi pozwolenia
Rada Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) wysłała w tej sprawie petycję do Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ). Napisała, że w przypadku stwierdzenia np. przez urząd wojewódzki konieczności dostosowania pozwolenia do wymogów BAT powinien on wezwać prowadzącego instalację odpadową do złożenia wniosku o zmianę pozwolenia i określić jego zakres. Problem w tym, że po złożeniu wniosku, już w trakcie postępowania, urzędnicy stawiają nowe wymogi.
„Po złożeniu przez prowadzącego instalację wniosku zgodnego z zakresem wezwania organ już w toku postępowania rozszerza jego przedmiot (…) Taki sposób procedowania stanowi nie tylko naruszenie przepisów (…), ale powoduje również faktyczną obstrukcję prowadzonej działalności gospodarczej” — napisała w petycji rada RIPOK do MKiŚ.
Weryfikacja wniosku dotyczącego pozwolenia i spełnienie wymogów postawionych dodatkowo na etapie postępowania wiąże się bowiem z koniecznością ponownej analizy sposobu i zakresu modernizacji instalacji.

Firmy będą musiały zawiesić działalność
Rada RIPOK obawia się, że niedostosowanie się do nowych wymogów może skutkować wstrzymaniem eksploatacji części lub całości instalacji odpadowych ze względu na ryzyko cofnięcia lub ograniczenia pozwolenia zintegrowanego, niespełniającego wytycznych BAT.
„To z kolei (…) może prowadzić do faktycznego sparaliżowania możliwości bezpiecznego zagospodarowania odpadów nawet na terenie całej Polski (…), co może skutkować powstaniem tzw. bomb ekologicznych” — napisali w petycji przedstawiciele Rady RIPOK, prosząc o opracowanie jednolitej interpretacji, która ułatwi wdrożenie konkluzji BAT.
Firmy proszą o jednolitą interpretację wytycznych
Resort na razie na petycję nie odpowiedział. Działający w branży przedsiębiorcy podzielają natomiast obawy rady RIPOK i także uważają, że bez jednolitej interpretacji unijnych wytycznych przez MKiŚ się nie obędzie.
— Konkluzje BAT są dość specyficznym dokumentem, który mimo niewątpliwie technicznego charakteru zawiera wiele nieprecyzyjnych określeń, pozostawiających pole do interpretacji. Podmioty z branży są postawione w sytuacji, w której do sierpnia 2022 r. powinny zmienić pozwolenia zintegrowane oraz fizycznie dostosować do konkluzji BAT wszystkie aspekty działalności opartej na tych pozwoleniach, w tym zrealizować wiele kosztownych i skomplikowanych inwestycji. Część z nich wymaga wcześniejszego uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, ale organy orzekające i opiniujące te postępowania nie zostały wyposażone w narzędzia interpretacyjne do konkluzji BAT. Skutek jest taki, że gminy, regionalni dyrektorzy ochrony środowiska oraz urzędy marszałkowskie, jako główne instytucje zaangażowane w proces dostosowania, mają często odmienne spojrzenie na sposób spełniania wymogów konkluzji BAT, co paraliżuje uzgodnienia — twierdzi Michał Zawadka, dyrektor techniczny FBSerwis z grupy Budimex.
Występują również znaczne regionalne różnice w podejściu do tematu.
— Jest zatem bardzo prawdopodobne, że wymagane inwestycje nie zostaną zrealizowane na czas, co da podstawy do wstrzymania eksploatacji instalacji, ze szkodą dla wszystkich, w tym dla bezpieczeństwa sanitarnego i środowiska. Uważamy, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska powinno niezwłocznie podjąć dialog z branżą, w wyniku którego powstaną wytyczne dla organów orzekających co do sposobu interpretacji zapisów konkluzji BAT i zasad udzielania odstępstw. Powinno to znacznie przyspieszyć orzekanie w postępowaniach administracyjnych, dodać pewności przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych i uprawdopodobnić jak najszybsze spełnienie wymagań określonych w tym dokumencie — twierdzi Michał Zawadka.
Dodaje, że organy administracyjne niechętnie udzielają odstępstw od konkluzji BAT dla branży odpadowej, potrzebnych np. przy inwestycjach dotyczących dużych źródeł spalania paliw (LCP), z uwagi na niedostosowanie prawnych przesłanek odstępstw do specyfiki branży.
Samorządy będą mieć kłopot przed wyborami
Wstrzymanie pracy niektórych instalacji będzie mieć nie tylko negatywny efekt ekologiczny, ale doprowadzi także do wzrostu cen.
— Niewdrożenie konkluzji BAT w terminie może skończyć cofnięciem pozwoleń zintegrowanych, co doprowadzi do wstrzymania eksploatacji niektórych instalacji bez wypłacenia firmom odszkodowania. To będzie skutkować koniecznością zagospodarowania strumienia odpadów przez instalacje, które będą miały wszystkie zezwolenia. W Polsce mamy na rynku odpadów dużą lukę inwestycyjną, więc może wystąpić problem braku wystarczających mocy przerobowych i wzrost cen za zagospodarowanie odpadów. Utrzymanie porządku i czystości poprzez odbiór i zagospodarowanie odpadów to zadanie własne gmin, zlecane firmom prywatnym albo podmiotom samorządowym. Włodarze miast i gmin będą mieć twardy orzech do zgryzienia w przededniu wyborów, które zaplanowane są w 2023 r., jeśli nie zapewnienią płynności w odbiorze odpadów — mówi Piotr Tokarski, rzecznik Remondisu.
Gotowi na czas
Optymistycznie natomiast nastawiony jest giełdowy Mo-Bruk.
— Wychodząc naprzeciw założeniom dyrektywy BAT, która wyznacza standardy służące określaniu wielkości emisji zanieczyszczeń dla większych zakładów przemysłowych w UE, rozpoczęliśmy wdrożenie wewnętrznego systemu zarządzania, obejmującego całą firmę. Wzmocniliśmy dział ochrony środowiska na poziomie korporacyjnym, ponieważ realizacja wymagań związanych ze standardami BAT będzie się wiązać z większym obciążeniem zespołu. System zarządzania zostanie wdrożony zgodnie z BAT 1 w wyznaczonym terminie, czyli do sierpnia 2022 r. Zrealizowane i planowane działania, ukierunkowane na spełnienie standardów BAT, przyczynią się m.in. do znaczącej poprawy efektywności energetycznej zakładów spółki. Jesteśmy na etapie wdrażania rozwiązań dotyczących podwyższenia standardów środowiskowych powiązanych ze zwiększeniem mocy przerobowych wybranych zakładów — informuje Wiktor Mokrzycki, wiceprezes Mo-Bruku.