Zatory blokują rozwój

Sylwia Wedziuk
27-09-2018, 22:00

Większość firm mogłaby mieć wyższe obroty, gdyby nie opóźnienia w płatnościach. Co trzecia z ich powodu nie inwestuje i się nie rozwija.

Równo połowa ankietowanych małych i średnich przedsiębiorstw miała w ciągu ostatnich sześciu miesięcy problem z opóźnieniami płatności od kontrahentów o ponad 60, dni od momentu wymagalności faktury — wynika z badania przeprowadzonego przez Kerallę Research na zlecenie BIG Info Monitor. Kwartał wcześniej podobne problemy zgłaszało o 2 proc. więcej firm. Niestety, zatory płatnicze nie pozostają bez wpływu na spółki, które muszą się z nimi zmagać.

— Opóźnione rozliczenia pochłaniają czas, energię i pieniądze. Brak płatności przekłada się na problemy z płynnością finansową, a w zamian za płynność trzeba oddać pokaźną część zysków— na dodatkowe finansowanie albo np. usługi faktoringowe. Jeśli skala opóźnień jest duża, trudno w takich warunkach o nowe inwestycje — zauważa Sławomir Grzelczak, prezes BIG Info Monitor.

Dla połowy badanych firm największą trudnością wynikającą z przeterminowanych płatności od kontrahentów jest regulowanie własnych zobowiązań. Aż 54 proc. respondentów dostrzega zależność między opóźnionymi płatnościami a wysokością swojego obrotu.

Przy tym 30 proc. przedsiębiorców odczuwających negatywne skutki przeterminowanych płatności uważa, że gdyby nie zatory, mogliby mieć obroty wyższe o minimum 5 proc. Ponad jedna czwarta (27 proc.) jest zdania, że gdyby nie zaległości w płatnościach, ich obroty byłyby większe o 10 proc., a w opinii 15 proc. ankietowanych — o co najmniej 20 proc. Ponadto niemal 18 proc. respondentów nie zwiększa skali działania z powodu problemów z nieterminowymi płatnościami. Skarżą się na to szczególnie spółki usługowe.

— Jeżeli firma nie jest pewna spływu należności, nie inwestuje, nie kupuje maszyn, nie zatrudnia. Aż 52 proc. przedsiębiorców przyznaje, że ma problemy z powodu opóźnionych płatności od kontrahentów — tłumaczy Sławomir Grzelczak.

Ponadto ponad 20 proc. przez zatory nie może pozyskiwać klientów. Dla wielu firm problemem w tej sytuacji jest też utrzymanie wiarygodności finansowej oraz regulowanie opłat na rzecz ZUS i Urzędu Skarbowego. Prezes BIG Info Monitor zwraca uwagę, że obecnie na rynku mamy do czynienia z powszechnym przyzwoleniem na niepłacenie. Nie można jednak czekać na pieniądze z założonymi rękami, w obawie, że jakiekolwiek działania urażą kontrahenta i w przyszłości już nic nie zamówi.

— Jest kilka darmowych albo niedrogich sposobów na to, żeby przypominać dłużnikowi o niezapłaconych fakturach — mówi Sławomir Grzelczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Zatory blokują rozwój