W ciągu ostatnich trzech miesięcy odsetek przedsiębiorców skarżących się na problem z nieterminowym otrzymywaniem płatności od kontrahentów nieznacznie wzrósł — wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Keralla Research na próbie 500 firm, na zlecenie BIG Info Monitor. Po I kwartale tego roku co najmniej 60-dniowe opóźnienia w ciągu ostatniego półrocza zgłaszało 45 proc. firm, a teraz jest ich 47,5 proc. Przy tym przedsiębiorcy nie spodziewają się szczególnej poprawy sytuacji.
Na pytanie o przeterminowane płatności w najbliższych 6 miesiącach zdecydowana większość (61 proc.) odpowiedziała, że sytuacja nie zmieni się albo się pogorszy (10 proc.). Jedynie co piąty przedsiębiorca (21,4 proc.) zakłada, że liczba faktur płaconych z co najmniej 60-dniowym opóźnieniem będzie mniejsza niż obecnie. Rzadziej natomiast niezapłacone faktury wywołują efekt domina. „Nie płacę moim kontrahentom, bo mnie nie zapłacono” — mówi obecnie 17 proc. ankietowanych przedsiębiorstw, podczas gdy trzy miesiące temu odpowiadało tak 35 proc. badanych. Zdaniem Sławomira Grzelczaka, prezesa BIG Info Monitor, to efekt dobrej sytuacji gospodarczej.
— Wpływa ona na poprawę płynności finansowej przedsiębiorstw i tym samym zwiększa szanse na wywiązywanie się z płatności, nawet jeśli do kasy nie wpłyną na czas należności. To dobrze, bo kłopoty z uzyskaniem płatności od kontrahentów uruchamiają w firmie całą lawinę problemów. Chwieją płynnością finansową, powodując właśnie przekazywanie kłopotów na swoich dostawców, wywołują konieczność pozyskiwania zewnętrznego finansowania, ograniczają inwestycje, możliwości zatrudniania nowych pracowników i generalnie rozwój całego biznesu — podkreśla Sławomir Grzelczak.
BIG Info Monitor przypomina także, że niedługo wchodzą w życie regulacje z tzw. pakietu wierzycielskiego, które mogą pomóc w odzyskiwaniu płatności. Rząd pracuje także nad narzędziami podatkowymi mobilizującymi do terminowego regulowania zobowiązań.