Gdyńskie centrum zarządzania danymi, które analizuje informacje o firmach i gospodarkach, zajmuje się tworzeniem oprogramowania i obsługą klienta, będzie wkrótce zatrudniać 2 tys. osób — wynika z informacji „PB”.
— Nie podajemy konkretnych cyfr dotyczących obecnego i planowanego zatrudnienia. W Gdyni pracuje kilkaset osób. W ciągu dwóch lat chcemy to centrum poważnie rozwinąć w związku z szerszymi planami wzrostu w Europie, na Bliskim Wschodzie i Afryce — mówi tylko Yvonne Diaz, szefowa PR w Thomson Reuters.
W 2007 r. Reuters otrzymał od polskiego rządu 1,1 mln zł grantu w związku z zatrudnieniem 300 osób. Po ubiegłorocznej fuzji koncernów Reuters i Thomson gdyński ośrodek jest jednym z pięciu światowych centrów operacyjnych firmy (pozostałe znajdują się w Pekinie, Manili, Bangalore i Bangkoku). Ponadto działa kilkadziesiąt mniejszych centrów na całym świecie.
Jedno ze źródeł „PB” twierdzi, że latem ubiegłego roku przedstawiciele Reuters Thomson objechali cały świat i postanowili przegrupować centra usług m.in. w Chinach, Indiach, Polsce, USA, Brazylii i na Filipinach.
— Kultura osobista pracowników w Azji drastycznie odbiega od standardów europejskich. Dlatego firma postanowiła przenieść 6 tys. miejsc pracy do innych lokalizacji — ujawnia jeden z rozmówców „PB”.
Jego zdaniem, Reuters Thomson niekoniecznie będzie rozwijać się w Gdyni (notabene: Reuters miał otworzyć centrum w Gdańsku, ale nie znalazł biurowca i dlatego „tymczasowo” wybrał konkurencję).
— Równe szanse mają i inne polskie miasta. Trójmiasto nie jest w stanie dostarczyć tylu specjalistów. Poza Warszawą trudno by było znaleźć takie miejsce — twierdzi nasze źródło.
Nie zgadza się z nim ekspertka od rynku pracy.
— Trójmiasto jest jak najbardziej w stanie dostarczyć analityków finansowych ze znajomością języków obcych. Takie osoby mogą pochodzić z rynku lokalnego lub okolic. Absolwenci szkół wyższych z regionu pomorskiego i kujawsko-pomorskiego mają do wyboru: Warszawa lub Gdańsk. Do Trójmiasta przyjeżdża też wielu ekspatów ze względu na wysoki standard życia — komentuje Edyta Krzyżanowska z agencji rekrutacyjnej Manpower.
Więcej w dzisiejszym „PB”