Szybka ścieżka uzyskiwania legalnego prawa pobytu i pracy przez obywateli Ukrainy nie zwalnia zatrudniających ich pracodawców z obowiązku zapewnienia tym pracownikom odpowiednich warunków wykonywania zleconych zadań. Wobec tych osób firmy muszą stosować zasady bezpieczeństwa i higieny pracy (BHP) określone w polskim Kodeksie pracy i rozporządzeniach do niego – zwracają uwagę eksperci firmy doradczej W&W Consulting. Przyznają, że dodatkowe wyzwanie może stanowić bariera językowa.
Jak już pisaliśmy, tzw. specustawa regulująca pomoc obywatelom Ukrainy w związku z toczącą się tam wojną wymaga od firm, które planują zatrudnić uchodźców z tego kraju, jedynie zgłoszenia powierzenia im pracy w ciągu 14 dni. Procedura jest prosta – pracodawca umieszcza takie powiadomienie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego na portalu praca.gov.pl.
– Brak takiego zawiadomienia bądź przekroczenie terminu na jego złożenie w systemie nawet o jeden dzień powoduje, że praca nie jest legalna i grozi karą, na przykład grzywny. Ponadto, zgodnie z aktualnymi przepisami, nie ma technicznej możliwości zalegalizowania pracy na rzecz podmiotu zagranicznego – zwraca uwagę Magdalena Włastowska, ekspertka ds. bezpieczeństwa w W&W Consulting.
Ukrainiec zatrudniony legalnie na podstawie specustawy pomocowej ma takie same prawa do pracy w warunkach zgodnych z normami BHP jak polscy pracownicy. Za uproszczeniem proceduralnym dotyczącym formalnego powierzenia mu pracy w Polsce nie poszły żadne ustępstwa wobec pracodawców w kwestii dbania o bezpieczeństwo.
Do zadań przedsiębiorców przyjmujących Ukraińców należy nie tylko przygotowanie odpowiednich do ich zadań stanowisk, ale też m.in. zapewnienie im szkoleń wstępnych z zakresu BHP oraz zapoznanie ich z oceną ryzyka zawodowego, czyli zagrożeniami związanymi z rodzajem wykonywanych czynności. Ten wymóg w przypadku zatrudnienia uchodźców z Ukrainy wiąże się z dodatkowym zadaniem dla firm.
– Wymaga od pracodawcy przeprowadzenia aktualizacji oceny ryzyka zawodowego o zwiększone obciążenie psychiczne tych pracowników, które wynika z aktualnych wydarzeń. Oczywiście pracodawca musi też przekazać im niezbędne w pracy danego rodzaju środki ochrony indywidualnej i w określonych przypadkach odzieży oraz obuwia roboczego – mówi Magdalena Włastowska.
Podkreśla, aby pracodawcy podjęli określone działania na wypadek, gdyby nowy pracownik nie posługiwał się w ogóle językiem polskim bądź znał go na poziomie podstawowym. Radzi zaplanować zarówno szkolenia, jak i sporządzenie wszelkich dokumentów w języku zrozumiałym dla Ukraińców.