Wolny przepływ towarów i usług — naczelna zasada Unii. Idea potrzebna, bo bariery widać nie tylko w jakości dróg. Dla przedsiębiorcy ze Szczecina (360 km od Kopenhagi) przeszkodą jest nie odległość dzieląca oba miasta, lecz… polski podatek VAT.
Załóżmy, że w 2001 r. nasz przedsiębiorca, firma reklamowa (nazwijmy ją PL), zauważył, że w ramach harmonizacji z Unią w jego kraju wprowadzono przepisy XIII Dyrektywy. Umożliwiają one podatnikom z krajów stosujących tzw. zasadę wzajemności, kupującym pewne usługi za granicą, odzyskanie podatku VAT tam zapłaconego. Praktycznie, fiskus duński zwraca podatnikowi polskiemu „MOMS”, a polski — podatnikowi duńskiemu nasz VAT.
Brak tego mechanizmu uniemożliwiał firmie PL podjęcie współpracy z firmą z Kopenhagi (nazwijmy ją DK), z którą nawiązał kontakty w czasie targów CEBIT ‘99 w Hanowerze. Pomysł był prosty. PL miał promować na rynku polskim produkty DK, a DK sprzedawać je w Kopenhadze. Firmy założyły, że w ciągu 6 miesięcy DK odzyska VAT. Na tym oparto wszelkie kalkulacje. Zawarto umowę, PL zaczął reklamować produkty DK, opodatkowując usługę 22-proc. VAT. W ustawowym terminie DK zawnioskował o zwrot VAT do polskiego urzędu skarbowego.
I tu zaczęły się problemy. Po 6 miesiącach wniosek DK wciąż leżał na półce. Zaczęła się wymiana pism. Jej skutkiem było wszczęcie przez urząd długotrwałego postępowania. Wreszcie po dwóch latach urząd odmówił DK zwrotu zapłaconego w Polsce VAT. Uznał, że DK prowadzi w Polsce, rękoma PL, sprzedaż opodatkowaną VAT i zwrot firmie DK się nie należy. Zdziwienie spółek było ogromne. PL na mocy umowy zajmował się jedynie promocją i nie miał prawa do reprezentowania DK. Z kolei DK transakcje zawierał w Kopenhadze. Właśnie dla takich sytuacji przewidziano procedurę zwrotu.
Obecnie DK czeka na rozprawę w sądzie. Zastanawia się, czy dalej kooperować z PL. Kalkulacje finansowe legły w gruzach powalone dodatkowym, 22-proc. kosztem. PL boi się, że straci stabilnego klienta. Jedynym zadowolonym wydaje się polski fiskus. Idea wolnego przepływu usług utknęła gdzieś na redzie portu w Świnoujściu w gąszczu powolnych działań i niekorzystnych interpretacji urzędu skarbowego.
Tomasz Jędorowicz, Dział doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers