Zbigniew Drzymała prawie jak Adam Małysz

MIB
opublikowano: 2011-02-02 00:00

Groclin dobrze wyszedł z progu. Przeszedł nad bulą (choć nie bez problemów) i ma szanse na niezłe noty.

Groclin dobrze wyszedł z progu. Przeszedł nad bulą (choć nie bez problemów) i ma szanse na niezłe noty.

Według wstępnych prognoz, w IV kwartale 2010 r. przychody Inter Groclin Auto, spółki należącej do Zbigniewa Drzymały, sięgnęły 39 mln zł, czyli o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk netto wyniósł 130 tys. zł i był o 8 proc. wyższy. Narastająco po trzech kwartałach 2010 r. firma miała 102 mln zł przychodów (spadek o jedną czwartą) i 301 tys. zł zysku netto (spadek o 80 proc.).

Raport z wynikami IV kwartału 2010 r. Groclin przedstawi dopiero 1 marca, a raport roczny 19 kwietnia. Analitycy są jednak spokojni o wyniki.

— Piętnastoprocentowy wzrost przychodów jest w zasięgu Zbigniewa Drzymały — mówi Wojciech Szymon Kowalski, analityk Inwest Consulting.

Wygląda na to, że spółka, która z trudem przeszła czasy kryzysu, a którą niedawno analitycy typowali na łamach "PB" na produkcyjną perełkę GPW, najgorsze ma za sobą. Dowodem jest umowa z General Motors Manufacturing na dostawę poszyć siedzeń samochodowych do nowego modelu Opla Astra. W pierwszej kolejności zostanie uruchomiona produkcja i dostawy poszyć samochodowych do fabryki Opla w Gliwicach, a następnie do fabryki w Ellesmere port w Anglii.

— Przewidywany okres realizacji nowego kontraktu wynosi od 5 do 7 lat. Wstępnie obliczona łączna wartość realizacji zamówień w ich maksymalnym okresie wyniesie ponad 80 mln EUR — głosi komunikat.

— Na taki kontrakt Groclinu rynek czekał. Nie jest to co prawda powalająca umowa, patrząc na skalę biznesu w poprzednich latach, ale daje wyraźny sygnał, że firma wychodzi na prostą. Choć odbicie w zyskach będzie zauważalne najwcześniej w III-IV kwartale 2011 r., to giełdowi gracze mogą się przekonać do Groclinu wcześniej — mówi Łukasz Rosiński, p.o. dyrektor departamentu corporate finance AmerBrokers.

Zarząd Groclinu informuje, że nadal negocjuje z klientami, co może znacznie zwiększyć portfel zamówień.

— Groclin wyraźnie się odbudowuje i ma szansę na nowe kontrakty. Jest mnóstwo potencjalnych kooperantów z branży motoryzacyjnej. Groclin cały czas jest konkurencyjny cenowo. Również dzięki działającemu na terenie Ukrainy drugiemu zakładowi produkcyjnemu — zaznacza Wojciech Szymon Kowalski.

Łukasz Rosiński również widzi szanse na nowe kontrakty lub przynajmniej rozszerzenie umowy z GM

— W koncernie GM jest ponad 1o marek — dodaje Łukasz Rosiński.

Rynek zauważył pozytywne zmiany. Przez dwa tygodnie notowania spółki wzrosły już o ponad 30 proc. Wczoraj kurs jednak spadł o 0,18 proc.