Przyszli giełdowi debiutanci muszą zadeklarować, czy zamierzają przestrzegać zasad dobrych praktyk, a jeśli nie, to dlaczego.
Wiesław Rozłucki, prezes GPW, liczy na 10-12 debiutów w 2004 r. Jednak, by spółka mogła zaistnieć w tabelach giełdowych, nie wystarczy sam prospekt emisyjny i przeprowadzenie oferty publicznej. Od połowy 2003 r. giełda wymaga złożenia deklaracji w sprawie przestrzegania zasad dobrych praktyk, tzw. corporate governance.
Zbieżne cele
Jednym z celów, dla których spółki garną się na giełdę, jest wzrost wiarygodności biznesowej związanej z faktem uzyskania statusu spółki publicznej. Giełda też chce, by fakt notowania spółki na rynku giełdowym wywoływał jedynie pozytywne skojarzenia. Cele emitentów oraz władz platformy obrotu są więc zbieżne. I jednym, i drugim zależy na tym, by prowadzenie działalności gospodarczej było zgodne z normami powszechnie przyjętymi w cywilizowanym świecie. Przyzwolenie bowiem na afery, skandale, przemilczanie niewygodnych informacji, wyszukiwanie kruczków prawnych w wojnach między akcjonariuszami prowadziłoby nieuchronnie do spadku zainteresowania rynkiem papierów wartościowych, zwłaszcza ze strony zagranicznych inwestorów o długoterminowym horyzoncie inwestycyjnym. Aby temu zapobiec, w połowie 2003 r. weszły w życie zasady dobrych praktyk.
Elementarne zasady
Dokument „Dobre praktyki w spółkach publicznych w 2002 r.” został przyjęty uchwałami Rady Giełdy oraz jej zarządu jako obowiązujący na polskim rynku kapitałowym elementarz zasad corporate governance. Poszczególne jego zapisy dotyczą takich kwestii, jak organizacja i przebieg walnych zgromadzeń akcjonariuszy czy kwalifikacji i sposobu wykonywania funkcji przez członków rad nadzorczych oraz zarządów. Polski kodeks corporate governance został skierowany do wszystkich uczestników obrotu — większościowych i mniejszościowych akcjonariuszy, jak również do organów władzy w spółkach.
— Rola standardów dobrej praktyki jest szczególnie doniosła, albowiem w pewnych przypadkach stają się one jedynym wzorcem postępowania dla członków zarządów czy rady nadzorczej — podkreśla prof. Grzegorz Domański, przewodniczący Komitetu Dobrych Praktyk.
Dobre praktyki nie służą ustalaniu treści regulacji prawnej, dlatego przyjęcie zasad corporate governance jest w pełni dobrowolne. Giełda nie wymaga obowiązkowej akceptacji zbioru zasad przez spółki.
Wyższe wyceny
Doświadczenia zagranicznych rynków papierów wartościowych wskazują, że stosowanie przez spółki zasad etyki w biznesie jest bardzo opłacalne. Pomiędzy wycenami akcji spółek działających według zasad ładu korporacyjnego a tymi, które tych reguł nie przestrzegają, widać znaczną różnicę.
— Inwestorzy są skłonni płacić więcej za akcje firm stosujących w praktyce zasady corporate governance. Na rynkach Europy Zachodniej różnica w wycenie akcji spółek prowadzących biznes z uwzględnieniem zasad dobrych praktyk a tymi, które się ich nie trzymają, dochodzi do około 18 proc. W krajach Azji Południowo-Wschodniej różnica wynosi 20-25 proc., a w Ameryce Południowej nawet 30 proc. — wylicza Krzysztof Lis, prezes Instytutu Rozwoju Biznesu.
Wiesław Rozłucki, prezes GPW, podkreśla, że kodeks nie zawiera sztywnych zapisów prawa i będzie podlegał ewolucji wraz ze zmieniającymi się realiami rzeczywistości gospodarczej.
— Dzięki naszej inicjatywie zasady zaistniały w świadomości firm i nie ma już odwrotu z tej drogi. Teraz skupimy się na modyfikacji zasad, tak, by były jak najbardziej praktyczne — deklaruje Wiesław Rozłucki.