Zbrojeniowe koło zamachowe

Na wojskowych inwestycjach zyskają nie tylko firmy zbrojeniowe, stocznie i organizacje naukowe, ale także cała gospodarka

Wydatki na zbrojenia sięgną 2 proc. PKB. Takie są polskie zobowiązania wobec NATO. To potężny zastrzyk gotówki zarówno dla firm zbrojeniowych, jak i całej gospodarki. Dotychczas nie udawało się nawet zagospodarować zapisywanych co rok w budżecie wydatków na poziomie 1,95 proc. PKB. Obecnie jednak resort obrony szykuje wiele kosztownych projektów, które poprawią stan uzbrojenia polskiej armii, a firmom zbrojeniowym pozwolą się wzbogacić i zyskać nowoczesne technologie — albo od zagranicznych partnerów, albo dzięki współpracy z naukowcami.

Od śmigłowców po okręty

Ministerstwo Obrony Narodowej do 2022- -23 r. planuje inwestycje szacowane na 140 mld zł. Kluczowy jest projekt budowy Tarczy Polski, czyli systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, wyceniany na 26 mld zł. O system średniego zasięgu Wisła już rywalizują amerykański Raytheon i francuskie konsorcjum MBDA i Thalesa, które obiecują polskim firmom współpracę przy budowie rakiet i radarów.

Za 8 mld zł kupujemy śmigłowce wielozadaniowe, a 4 mld zł zamierzamy przeznaczyć na śmigłowce szturmowe. Piotr Słupski, prezes MS TFI z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), zarządzającego funduszem Mars, przypomina również, że należące do jego grupy stocznie liczą na kontrakty obronne, dotyczące m.in. budowy okrętów Miecznik i Czapla.

Szansa dla cywilów

Dzięki programom i technologiom zbrojeniowym zyskają przedsiębiorcy i konsumenci. Zdaniem branżowych ekspertów, to niepowtarzalna szansa, by zwiększyć transfer nowych technologii do gospodarki. Pomysły polskich naukowców mogą zostać zrealizowane dzięki programowi modernizacji polskiej armii. PGZ, która skupia ponad 30 spółek o rocznych obrotach na poziomie 4,5 mld zł, chce być liderem tego transferu. Na wzór zachodnich koncernów zamierza wdrażać wyniki badań naukowych także na rynku cywilnym. Współpracuje już w tym zakresie z uczonymi. Wkrótce zamierza wytypować technologie do wykorzystania.

Rozwój sektora zbrojeniowego przełoży się także na utrzymanie i tworzenie miejsc pracy w sektorze. Korzystnie na realizację inwestycji wpłynąć też może prowadzona przez PGZ konsolidacja sektora. Pozwoli bowiem nie tylko obniżyć koszty działania, ale także poprawić współpracę między polskimi firmami, które dotychczas często między sobą konkurowały.

„Modernizacja armii a przyszłość polskiego przemysłu zbrojeniowego” — tak brzmi tytuł debaty inaugurującej projekt „Rzeczpospolita się zbroi. Gospodarczo”. Spotkanie odbędzie się już dziś w Fabryce Broni Łucznik w Radomiu, a do dyskusji zaprosiliśmy m.in. Tomasza Siemoniaka, wicepremiera i ministra obrony narodowej, Włodzimierza Karpińskiego, ministra skarbu, oraz Wojciecha Dąbrowskiego, prezesa PGZ. Podczas debaty zamierzamy odpowiedzieć na kilka pytań: czy rząd robi słusznie, wydając tak ogromną kwotę na wojsko, czy Polskę na to stać, co rządowy plan oznacza dla przyszłości polskiego przemysłu zbrojeniowego, co zrobić, żeby pieniądze zainwestowane w armię poprawiły kondycję całej gospodarki, gdzie szukać kontrahentów i jakie wyzwania stoją przed Polską Grupą Zbrojeniową.

Relacja z debaty zostanie opublikowana na łamach „Pulsu Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Obronność / Zbrojeniowe koło zamachowe