Zbrojeniówka zapowiada strajki

Rembelski Dariusz
opublikowano: 1999-01-20 00:00

Zbrojeniówka zapowiada strajki

Pracownicy przedsiębiorstw zbrojeniowych zapowiadają na 30 stycznia rozpoczęcie akcji protestacyjnej. Zamierzają okupować urzędy i budynki publiczne, a jeśli to nie da rezultatu — rozpoczną strajk generalny.

— Jeśli nie dojdzie do rozmów z przedstawicielami rządu na temat restrukturyzacji sektora zbrojeniowego, przystąpimy do strajku generalnego — mówi Zbigniew Cebula z NZSS Solidarność radomskiego Łucznika.

W Radomiu pracownicy dostali po 150 zł zaliczki na konto grudniowej wypłaty.

— Z naszych wiadomości wynika, że tylko trzy do pięciu zakładów z branży zbrojeniowej wypracowało w zeszłym roku zysk — twierdzi Zbigniew Cebula.

Andrzej Adamczyk — rzecznik wiceministra Obrony Narodowej Romualda Szeremietiewa — nie chciał wypowiadać się na temat sytuacji w branży. Według nieoficjalnych jeszcze danych, na największe zamówienia z resortu MON mogą w tym roku liczyć fabryki: Bumar Łabędy, Radwar, PZL-Świdnik i Mesko.

Program restrukturyzacji przemysłu zbrojeniowego zakłada powołanie Narodowego Funduszu Przemysłu Obronnego. Plan przewiduje też emisję akcji i obligacji firm zbrojeniowych. Pieniądze z ich sprzedaży zostałyby przeznaczone między innymi na zakup broni w krajowych przedsiębiorstwach. Część pieniędzy trafi do fabryk w najgorszej sytuacji finansowej. Mimo to z pracy w sektorze zbrojeniowym, zatrudniającym obecnie 68 tys. osób, odejść będzie musiało co najmniej 14-18 tys. pracowników.

DR