Zbrojeniówka zbrojna miliardami na badania

Katarzyna Kapczyńska
01-08-2007, 00:00

Strategia dla zbrojeniówki gotowa. Nareszcie. Jeszcze w sierpniu ma ją zatwierdzić rząd.

Sektor obronny Aż 2,35 mld zł na rozwój to największy sukces strategii

Strategia dla zbrojeniówki gotowa. Nareszcie. Jeszcze w sierpniu ma ją zatwierdzić rząd.

Resort gospodarki przygotował strategię dla przemysłu obronnego. Do jej zapisów udało się nawet przekonać opornych związkowców.

— Po rozmowach Pawła Poncyljusza, wiceministra gospodarki, z górnikami trochę obawialiśmy się negocjacji, ale udało się nam porozumieć — mówi Stanisław Głowacki, szef branżowej Solidarności.

Strategia jest przedmiotem konsultacji.

— Na razie nie ujawniamy jej założeń, bo podczas konsultacji mogą jeszcze zostać wprowadzone pewne korekty. Mamy nadzieję, że jeszcze w sierpniu zostanie — pozytywnie — zaopiniowana przez Radę Ministrów — mówi Tadeusz Pyrcak, dyrektor Departamentu Spraw Obronnych w resorcie gospodarki.

Technologia i wojna

Jeśli rząd zaakceptuje strategię, branża będzie mogła dostać do 2010 r. 2,35 mld zł na badania i rozwój. W parze z tym idzie plan włączenia do Bumaru dwóch ośrodków naukowych, OBR Tarnów i OBRUM Gliwice. Nie jest jednak jeszcze przesądzone, czy do grupy Bumaru włączony zostanie Przemysłowy Instytut Telekomunikacji.

To bardzo istotne zapisy dla konsolidującego sektor Bumaru, bo bez inwestycji w nowe technologie sprzęt grupy będzie przestarzały i coraz trudniej przyjdzie zakładom konkurować z firmami na międzynarodowym rynku.

O pieniądze na badania i rozwój branża zabiega od dawna. Wciąż bezskutecznie. Być może zapisy ze strategii dadzą w końcu szansę na uzyskanie funduszy. Jednak źródła finansowania inwestycji badawczych zostaną precyzyjnie określone dopiero po konsultacjach międzyresortowych i przyjęciu programu przez rząd.

Przedstawiciele zbrojeniówki liczą na wsparcie budżetu.

— Od 2008 r. firmy mogłyby otrzymywać około 150 mln zł rocznie na utrzymanie rezerw obronnych z funduszy budżetowych — dodaje Stanisław Głowacki.

Przedsiębiorstwa ponoszą koszty utrzymania sprzętu na tzw. wypadek „W”. Nie jest on obecnie wykorzystywany, ale nie może zostać zlikwidowany, ponieważ koszty odtworzenia byłyby olbrzymie. Firmy z jednej strony muszą działać jak przedsiębiorstwa rynkowe, ale z drugiej muszą też utrzymywać dla państwa i armii kosztowny sprzęt, potrzebny na wypadek wojny. Dlatego też chcą, by budżet zrekompensował im koszty jego utrzymania.

Prywatyzacja i fuzja

Oprócz planów finansowych w strategii zapisano też założenia konsolidacji i prywatyzacji sektora. Głównym rozgrywającym będzie rzecz jasna Bumar. W ramach holdingu powstaną trzy grupy: amunicyjno-rakietowa, pancerna i optoelektroniczna.

Bumar będzie mógł przejąć 12 zakładów produkcyjno-remontowych oraz część zakładów z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Resort gospodarki zabiegał też, by do firm zbrojeniowych wprowadzać inwestorów, którzy pomogą firmom w inwestycjach. Związkowcy i Bumar chcieli jednak, żeby najpierw skonsolidować branże, a dopiero później stołeczny holding wprowadzał do spółek mniejszościowych inwestorów.

Jednak ministrowie wolą sami decydować o prywatyzacji.

2,5

mld zł Takimi funduszami na badania i rozwój w zbrojeniówce w ciągu 5 lat miał dysponować resort nauki…

138,6

mln zł …tyle faktycznie ma być wydane w tym roku...

220

mln zł …a tyle w roku 2008.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zbrojeniówka zbrojna miliardami na badania