Zbyt dużo do wolności

RAFAŁ TRUSIEWICZ, prezes Katharsis Development
opublikowano: 2014-08-11 00:00

KOMENTARZ PARTNERA

Sprawność polskich jednostek administracji publicznej w realizacji projektów inwestycyjnych nie jest satysfakcjonująca. Mimo jednolitych ram prawnych dotyczących wydawania decyzji w procesie inwestycyjno-budowlanym, rozwiązania administracyjne stosowane w Polsce różnią się od siebie. Przebieg poszczególnych procedur zdeterminowany jest nie tylko obowiązującymi przepisami, ale również modelem zarządzania publicznego przyjętym w danej gminie lub danym mieście. Aktywność urzędników i ich postawa wobec inwestorów nie jest wszędzie taka sama.

Rafał Trusiewicz, prezes Katharsis Development. Fot. Marek Wiśniewski CYFRA
Rafał Trusiewicz, prezes Katharsis Development. Fot. Marek Wiśniewski CYFRA
None
None

Do głównych przyczyn opóźnień w uzyskiwaniu pozwoleń zaliczam: dowolną interpretację prawa przez urzędników co do zakresu i formy projektu budowlanego, brak możliwości merytorycznej dyskusji z daną jednostką, a także uznaniowe ustalanie stron postępowania administracyjnego. To, co usprawniłoby w Polsce wydawanie pozwoleń, to bez wątpienia: ujednolicenie, zmniejszenie wymagań dotyczących zakresu i formy projektu budowlanego bez pozostawienia urzędom pola na interpretację, cyfryzacja postępowania administracyjnego oraz uproszczenie, standaryzacja przepisów odnoszących się do procesu inwestycyjnego.

Kompetencje urzędników zajmujących się wydawaniem pozwoleń na budowę powinny być również systematycznie podnoszone. Standardy to nie tylko znajomość przepisów prawa budowlanego, ale także komunikatywność i umiejętność patrzenia na procedury z perspektywy inwestora.