Gigant nadal jest zainteresowany przejęciem Polkomtela, ale jego polscy udziałowcy muszą postanowić, co chcą zrobić z swoimi udziałami.
Arun Sarin, szef Vodafone Group, unika komentarzy dotyczących potencjalnych zmian kapitałowych w Polkomtelu. Podkreśla jednak wyraźnie, że chce, aby polski operator był częścią rodziny Vodafone. Ale czy tak będzie, to już nie zależy od niego.
— Polscy udziałowcy muszą zdecydować się, co chcą zrobić z posiadanymi udziałami — sugeruje Arun Sarin.
A ci zdecydować się właśnie nie mogą. PKN Orlen, Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i KGHM miały sprzedawać swoje pakiety akcji razem, ale głównie za sprawą miedziowego konglomeratu proces ten się opóźnia. PKN Orlen i PSE zapowiedziały nawet, że są gotowe sprzedać udziały nawet bez KGHM, a uzyskane środki zainwestować w działalność podstawową lub spłatę kredytów.
Według szefa Vodafone, Polska jest jednym z najbardziej perspektywicznych rynków dla rozwoju telefonii komórkowej. Sprzyja temu m.in. relatywnie niska penetracja usług. Jego zdaniem, poziom rozwoju operatorów i portfela usług nie odbiega od telekomów w Europie Zachodniej. Vodafone chce dać Polkomtelowi globalną markę i unikalne know-how — to ma pomóc w prześcignięciu konkurentów.
Arun Sarin pośrednio odniósł się również do działań polskiego regulatora (URTiP). Jego zdaniem, działania i decyzje regulatora muszą być „transparentne, a sam urząd stabilny”.
Szef Vodafone liczy na szybki rozwój sieci 3G i popularności mobilnych multimediów. Jego zdaniem, nowe usługi (m.in. szybki dostęp do internetu) są entuzjastycznie przyjmowane przez użytkowników, operatorom zapewniają zaś większe przychody. Jako przykład przedstawiał mobilny portal Vodafone Live!, który ma już 10 mln użytkowników. Grupa Vodafone posiada udziały w operatorach komórkowych w 26 krajach. Ma obecnie blisko 140 mln abonentów, a jej rynkowa kapitalizacja sięga 86 mld USD.