Zdrowe zasady lepsze od parytetów

ARTUR SIKORA dyrektor obszaru komunikacji korporacyjnej i marketingu Banku Zachodniego WBK
opublikowano: 2014-10-31 00:00

Historia nie zna takiego przykładu — dziś cztery najważniejsze stanowiska w świecie globalnych finansów piastują kobiety.

KOMENTARZ PARTNERA

Janet Yellen stoi na czele amerykańskiej Rezerwy Federalnej, Christine Lagarde kieruje pracami Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Daniele Nouy odpowiada za powodzenie Europejskiego Nadzoru Bankowego, a Ana Botín kieruje globalną Grupą Santander, do której należy m.in. Bank Zachodni WBK. I to właśnie

Ana Botín w publicznych wypowiedziach przedstawia swój punkt widzenia na rolę kobiet w biznesie. Podkreślając, że nie jest zwolenniczką wprowadzania ustawowych regulacji w postaci tzw. parytetów, dodaje: „Ale wspieram równouprawnienie i wierzę w zindywidualizowane wsparcie dla tych kobiet, które zasługują na to, by pełnić bardziej znaczące role w biznesie”.

Niektórzy przepowiadają, że przyszłość zawodowych karier należy do pokolenia X, Y albo Z. Nie do końca można się z tym zgodzić, bo przecież podstawą rozwoju współczesnych społeczeństw są równe szanse — bez względu na płeć, pochodzenie czy przekonania. Nie mam też żadnych wątpliwości (a historia ostatnich kilku dekad wybitnie to potwierdza), że wszędzie tam, gdzie triumfuje demokracja, rola kobiet w życiu publicznym wzrasta. Jednocześnie tam, gdzie karty rozdaje wolny rynek, ich pozycja w biznesie jest coraz bardziej znacząca. I wcale nie trzeba sięgać po narzędzia inżynierii społecznej czy wprowadzać rygorów prawnych w postaci parytetów. Wystarczy sytuacja, która nie pozostawia żadnych wątpliwości, że powodzenie w życiu zawodowym oraz ścieżki awansów zależą tylko i aż od kompetencji i wyników.