PB: „Zdrowe odżywianie" zawsze jest modnym hasłem. A jak to wygląda w praktyce – i na takim rynku jak przekąski? Czy batony mogą być zdrowe?
Marian Owerko: Batony nie tylko mogą być zdrowe, ale są zdrowe. Tak to interpretuje choćby badający rynek Nielsen, który wydziela kategorię wafli i batonów czekoladowych oraz wafli i batonów zdrowych. W ogóle mamy cztery kategorie zdrowych batonów. Pierwsza to produkty z płatków pełnoziarnistych i bakalii, tzw. batony muesli. Druga to batony owocowe, czyli produkty z masy daktylowej. Trzecia kategoria to tzw. batony proteinowe – jedzone po treningu lub przed nim –dostarczające ponadstandardową ilość białka. Czwarta kategoria dopiero się tworzy – to produkty powstałe z orzechów i ziaren sklejonych z reguły miodem. Samo zdrowie.
Czy konsumenci rzeczywiście szukają takich produktów, czy to wciąż niewielka rynkowa nisza i marketingowa moda wśród producentów?
Mogę odpowiedzieć na to w sposób bardzo skwantyfikowany, znów powołując się na dane Nielsena. „Zdrowe batony” to kategoria warta już około 350 mln zł, więc to nie jest moda, tylko ważny i szybko rosnący element rynku. My w Bakallandzie wystartowaliśmy w tej kategorii w 2012 r. Wtedy była warta około 50 mln zł. Wzrost jest więc wyraźny, to nie fanaberia ani chwyt marketingowy. Widać to choćby po ostatnich dużych transakcjach w tym segmencie na rynkach światowych.
Bakalland w tym roku zainwestował w firmę Purella, produkującą tzw. superfoods. Może pan wyjaśnić, czym są superfoods i dlaczego skusił was ten segment rynku?
Superfoods to kategoria naturalnych produktów roślinnych, które są podawane w formie sproszkowanej – troszkę jak przyprawy. Tak też chcemy to przedstawiać konsumentom. Jednocześnie superfoods zawierają kilkanaście czy kilkadziesiąt razy więcej witamin i innych cennych składników niż standardowe produkty spożywcze. My, Polacy, przyjmujemy bardzo dużo witamin, żelaza, potasu, wapnia, fosforu itp. w tabletkach. Uginają się pod mini nie tylko półki w aptekach, ale też w supermarketach. Tymczasem superfoody to produkty sproszkowane pochodzenia roślinnego podane w formie naturalnej. Namawiamy klientów, by używali ich codziennie w kuchni – np. kiedy gotuję zupę, dodaję do niej sproszkowaną morwę białą, jak szykuję płatki śniadaniowe, dodaję goji, żeby mieć więcej fosforu i niacyny, a do koktajlu dorzucam miechunki peruwiańskiej ze względu na zawartość potasu, żelaza itp.
Czyli zamiast łykać suplementy diety w tabletkach, mamy przyprawiać sobie posiłki superfoodami?
Superfoody w zasadzie nie zmieniają smaku potrawy, co najwyżej kolor. Jeśli np. dodamy trochę białka konopnego – które jest nieco zielonkawe, więc to akurat agresywne – do jajecznicy, to możemy się dodatkowo zregenerować po treningu i zjeść więcej białka w normalnym posiłku. Chodzi o to, by dostarczać witamin i składników odżywczych, nie łykając jednocześnie garści tabletek. My za pośrednictwem Purelli dostarczamy też często te surowce do przemysłu spożywczego – jeśli widać batony, płatki itp. z zawartością superfoodów, to te składniki sprowadzamy do Polski właśnie my.
Zapowiadaliście wprowadzenie na rynek nowych kategorii zdrowych produktów, m.in. z zakresu roślinnych zamienników mięsa i mleka. Jak będą się wpisywały w wasze portfolio i jak idą prace nad tym asortymentem?
Słowa dotrzymamy. Mamy już próbę generalną, nasi technologowie przygotowują kilka pierwszych potraw. Chcielibyśmy jeszcze jesienią wprowadzić 4-5 potraw tego rodzaju do sklepów w Polsce. Na wiosnę planujemy wprowadzenie napojów roślinnych. Dlaczego to robimy? Bo kategoria jest duża i rośnie. To już około 0,5 mld zł. Najistotniejsza jest dynamika wzrostu przekraczająca 60 proc. przy 3-procentowym tempie wzrostu całego rynku FMCG. To widać, to nie jest kwestia tylko wegan i wegetarian, lecz bardzo dużej grupy fleksitarian, czyli konsumentów, którzy jedzą mięso, ale raz na jakiś czas zjedzą też np. burgera z białka roślinnego. Robią to z wielu powodów – z ciekawości, ale też pod wpływem przekazu proekologicznego, że jeden burger zwierzęcy wiąże się z taką emisją dwutlenku węgla, jak przejechanie kilkudziesięciu kilometrów samochodem. To jest przekaz, który działa – przede wszystkim na młodsze pokolenie.
Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w Spotify, Apple Podcast, Podcast Addict lub Twojej ulubionej aplikacji
w tym tygodniu: „Jak się zmienia polska dieta"
goście: Michał Maksymiec – GfK, Katarzyna Gębala – Well Well, Paweł Gurgul – Maczfit, Marian Owerko – Bakalland, Michał Pokorski i Damian Józefiak - HiProMine

