Zdrowie to leczenie, profilaktyka i sport

Urszula Zalewska
opublikowano: 07-11-2005, 00:00

Lekarz przez internet? Nowe boisko? Czemu nie. Za pieniądze z Norwegii, Liechtensteinu i Islandii.

O dotacje z mechanizmów finansowych — norweskiego i EOG —mogą ubiegać się jednostki opieki zdrowotnej — zarówno publiczne, jak i prywatne. 30 listopada to ostatni dzień składania wniosków. Nabór dotyczy wszystkich priorytetów. Jednym z nich jest opieka zdrowotna i opieka nad dzieckiem.

— W bieżącym naborze na ten priorytet do rozdysponowania jest blisko 17 mln EUR. Jest to skumulowana alokacja środków za lata 2004-05 — mówi Jadwiga Jaszczyk, dyrektor biura ds. zagranicznych programów pomocy w ochronie zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.

Uczyć się od Norwegów

Zdaniem Pauliny Dudzik, konsultanta ds. funduszy unijnych firmy DGE Bruxelles, jest o co powalczyć.

— Ten program umożliwia instytucjom prywatnym ubieganie się o dotacje. To szansa na przykład dla prywatnych szpitali czy przychodni, które nie mają podpisanego kontraktu z NFZ — zwraca uwagę Paulina Dudzik.

Ubiegającym się o dotację postawiono kilka warunków. Twórcy programu założyli, że wydatki inwestycyjne (np. zakup lub wynajem sprzętu) mogą stanowić maksymalnie 70 proc. ogólnych kosztów projektu. Reszta musi zostać przeznaczona na cele nieinwestycyjne — szkolenia, seminaria, materiały edukacyjne. Proporcje takie zostały ustalone, by zapobiec sytuacji, kiedy zakupiony nowoczesny sprzęt stoi nieużywany albo jest wynajmowany, ponieważ brakuje kadry przygotowanej do jego obsługi.

Innym istotnym kryterium jest współpraca przy realizacji projektu z jednostkami z państw — darczyńców. Chodzi tutaj nie tylko o przedsiębiorstwa, ale także instytuty naukowo-badawcze czy szpitale.

— Współpraca na przykład z Norwegami nie jest obowiązkowa. Ale z pewnością zwiększa szansę na zdobycie wsparcia — uważa Paulina Dudzik.

Jednym z przykładów współpracy z darczyńcami jest projekt dotyczący telemedycyny.

— Medycyna na odległość, dzięki której możliwe jest diagnozowanie pacjenta na podstawie przesłanych wyników badań, jest rozwiązaniem znanym w Norwegii od lat. W Polsce barierą dla telemedycyny są jej wysokie koszty. Dotacje z mechanizmów częściowo tę barierę znoszą — podkreśla Paulina Dudzik.

Uwaga na błędy

Przy przygotowaniu wniosku warto być uważnym. Nie ma bowiem możliwości nanoszenia żadnych poprawek.

— Jeśli we wniosku będą błędy, zostanie odrzucony. Poprawiony i uzupełniony będzie można złożyć dopiero w kolejnym naborze — przypomina Paulina Dudzik.

Dodatkowo formalności nie ułatwia fakt, że wciąż niegotowe są wszystkie wymagane załączniki. Brakuje na przykład formularza do przygotowania studium wykonalności. Dlatego przygotowując wniosek, warto często zaglądać na stronę internetową Ministerstwa Zdrowia, na której stopniowo pojawiają się wzory kolejnych dokumentów.

Przed wpisaniem wnioskowanej kwoty dotacji należy także dokładnie przeanalizować źródła, z których będzie finansowany projekt. Program operacyjny przewiduje bowiem, że projekty, w których jednym ze źródeł finansowania są środki publiczne, mogą uzyskać dotację sięgającą 85 proc. wydatków kwalifikowanych. Projekty, których koszty pokrywane są wyłącznie ze środków prywatnych, mogą zostać dofinansowane w 60 proc.

— Kłopot z tym zapisem mają na przykład ośrodki badawczo-rozwojowe. Otrzymują one z budżetu państwa dotacje podmiotowe. Dzięki temu miałyby szansę na wyższe wsparcie. Jednak te środki traktowane są jako własne. Rozwiązaniem jest promesa odpowiedniej jednostki publicznej — w tym wypadku ministerstwa — o przekazaniu środków na realizację projektu. Wtedy jest szansa na wyższe wsparcie — tłumaczy Paulina Dudzik.

I dobrze, i źle

Najniższa wymagana wartość dotacji dla pojedynczych projektów to 250 tys. EUR. Gwarantuje to realizację dużych przedsięwzięć, które obejmą swym zasięgiem wiele osób.

— Może to stanowić przeszkodę w dostępie do dotacji dla mniejszych publicznych szpitali czy przychodni. Często bowiem nie są one w stanie wyłożyć z własnej kieszeni tak dużych kwot — zwraca uwagę Paulina Dudzik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Zalewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Zdrowie to leczenie, profilaktyka i sport