ZE Płock sięga po unijne pieniądze

Marta Nowicka
opublikowano: 2004-02-09 00:00

Zakład Energetyczny Płock ma bardzo konkretne plany związane z wykorzystaniem funduszy UE.

Współpraca z gminami — oto sposób Zakładu Energetycznego Płock (ZEP) na realizację własnych celów, a przy okazji mocne wsparcie rozwoju gospodarczego regionu. Priorytetem Grupy Kapitałowej ZEP jest realizacja projektów wspomagających rozbudowę i modernizację infrastruktury elektroenergetycznej i teleinformatycznej.

Firma chce wykorzystać fundusze strukturalne UE. Idzie o Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego. Planowane działania obejmą m.in.: infrastrukturę sieciową, oświetlenie, poprawę bezpieczeństwa, informatyzację czy ochronę środowiska (energia odnawialna).

— Projekty, które możemy wspólnie zrealizować, zapewnią nowe miejsca pracy, stworzą korzystne warunki rozwoju dla firm, oraz szeroki dostęp do internetu — mówi Barbara Puto, dyrektor pionu ds. integracji europejskiej i rozwoju ZEP.

Na podobny pomysł wpadł Zakład Energetyczny Wrocław („PB” z 27 listopada 2003 roku).

Pion już działa

Aby zrealizować te plany, utworzono pion ds. integracji europejskiej i rozwoju. Ma dwa podstawowe zadania: koordynowanie prac związanych z przedsięwzięciami dotyczącymi współpracy ZEP z firmami zagranicznymi oraz monitoring i opracowywanie możliwości finansowania inwestycji za pomocą funduszy strukturalnych UE.

Współpraca z firmami zagranicznymi pozwoli m.in. na wymianę doświadczeń.

— Już podpisaliśmy umowę z naszym lwowskim odpowiednikiem — Lvivoblenergo — mówi Barbara Puto.

Pod koniec 2003 r. propozycje firmy zostały przedstawione rajcom miast i gmin na seminarium.

— Zainteresowanie jest duże, ale proporcjonalne do tego są obawy dotyczące wkładu własnego, współdziałania z innymi samorządami oraz bardzo skomplikowanej procedury aplikacyjnej i rozliczeniowej — zaznacza Barbara Puto.

Czas na konkrety

Wspólny cel firmy i samorządów to rozwój regionu oraz wzrost jego atrakcyjności. Zakład natomiast ma szansę zdobyć nowych odbiorców.

— Teraz kwestią priorytetową są intensywne szkolenia pracowników, spotkania z przedstawicielami samorządów, przygotowanie analiz niezbędnych do uruchomienia inwestycji oraz opracowywanie i złożenie pierwszych wniosków — mówi Barbara Puto.

Polska czeka na uruchomienie funduszy strukturalnych (pisaliśmy o tym w „PB” m.in. 3 lutego).